{"id":15904,"date":"2025-04-03T22:31:48","date_gmt":"2025-04-03T20:31:48","guid":{"rendered":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/?p=15904"},"modified":"2025-04-03T22:34:15","modified_gmt":"2025-04-03T20:34:15","slug":"edk-rozwazania-i-potrzebne-info","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/2025\/04\/03\/edk-rozwazania-i-potrzebne-info\/","title":{"rendered":"EDK &#8211; rozwa\u017cania i potrzebne info"},"content":{"rendered":"<p>Ju\u017c za moment wyruszamy w nasz\u0105 Ekstremaln\u0105 Drog\u0119 Krzy\u017cow\u0105!<\/p>\n<p><strong>Przypominamy<\/strong> &#8211; rozpocz\u0119cie (4.04.2025) Msz\u0105 \u015awi\u0119t\u0105 w ko\u015bciele w Pruchniku o godz. 18.00, po niej instrukcja i wsp\u00f3lny wst\u0119p do modlitwy w drodze.<\/p>\n<p><strong>Idziemy samotnie lub w ma\u0142ych grupkach.<\/strong><\/p>\n<p>Przypominamy <a href=\"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/2025\/03\/16\/i-pruchnicka-ekstremalna-droga-krzyzowa\/\"><strong>co wzi\u0105\u0107 ze sob\u0105<\/strong><\/a>, w skr\u00f3cie (wi\u0119cej info w poprzednich wpisach):<\/p>\n<ul>\n<li>odpowiednie ubranie (noc, wilgo\u0107)<\/li>\n<li>sprawdzone buty<\/li>\n<li>jedzenie: co\u015b na z\u0105b i do picia<\/li>\n<li>telefon &#8211; obowi\u0105zkowo! plus powerbank!<\/li>\n<li>latarka<\/li>\n<li>odblaski<\/li>\n<li>miniapteczka (tabletka przeciwb\u00f3lowa, plasterek&#8230;)<\/li>\n<\/ul>\n<p><strong>Opis tras i mapki w poprzednim <a href=\"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/2025\/03\/27\/i-pruchnicka-edk-trasy-i-zapisy\/\">wpisie<\/a>.<\/strong><\/p>\n<p>Poni\u017cej umieszczamy rozwa\u017cania do poszczeg\u00f3lnych stacji (s\u0105 dost\u0119pne tak\u017ce na oficjalnej stronie EDK w wersji audio, mo\u017cna ods\u0142ucha\u0107; lub w aplikacji EDK, kt\u00f3r\u0105 mo\u017cemy pobra\u0107 ze SklepPlay i odpowiednik\u00f3w).<\/p>\n<p>Link do strony EDK: <a href=\"https:\/\/www.edk.org.pl\/rozwazania\/\">https:\/\/www.edk.org.pl\/rozwazania\/<\/a><\/p>\n<p><strong>Rozwa\u017cania<\/strong>:<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p><strong>Wst\u0119p <\/strong><\/p>\n<p>Nie ma, \u017ce si\u0119 nie da<\/p>\n<p>Mi\u0142o\u015b\u0107 jako ekstremalne wyzwanie wg \u015bw. Matki Teresy z Kalkuty<\/p>\n<p>Znajd\u017a prawdziw\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 na drogach EDK Ekstremalno\u015b\u0107 kojarzy si\u0119 z wyczynem. Ekstremalna jest ta droga krzy\u017cowa. Prawdziwie ekstremalne jest jednak \u017cycie. Na EDK jedynie si\u0119 \u0107wiczymy. Jak \u017co\u0142nierz \u0107wiczy na poligonie, by wygra\u0107 wojn\u0119. \u201eBojowaniem jest \u017cycie cz\u0142owieka na ziemi\u201d \u2013 czytamy w Ksi\u0119dze Hioba (Hiob 7, 1). Jak wygra\u0107 \u017cycie? Wygod\u0105, maj\u0105tkiem? R\u00f3\u017cni ludzie stawiaj\u0105 sobie r\u00f3\u017cne cele. My, ludzie EDK, jeste\u015bmy idealistami. Jako ideali\u015bci chcemy \u017cy\u0107, jako ideali\u015bci chcemy umrze\u0107. Mi\u0142o\u015b\u0107 za\u015b jest pierwszym i najwa\u017cniejszym idea\u0142em. Mi\u0142o\u015b\u0107 czyni nas lud\u017ami, mi\u0142o\u015b\u0107 nas uduchowia, mi\u0142o\u015bci\u0105 jest B\u00f3g.<\/p>\n<p>Matka Teresa z Kalkuty jest prawdziw\u0105 mistrzyni\u0105 ekstremalnej mi\u0142o\u015bci. Jej \u015bwi\u0119to\u015b\u0107 si\u0119gn\u0119\u0142a bruku. Dos\u0142ownie. Kocha\u0142a ludzi, kt\u00f3rzy umierali na ulicy. Kocha\u0142a r\u00f3\u017cnych, ale szczeg\u00f3lnie najbardziej opuszczonych.<\/p>\n<p>Rok jubileuszowy<\/p>\n<p>Papie\u017c Franciszek napisa\u0142: \u201e\u017bycie chrze\u015bcija\u0144skie jest drog\u0105, kt\u00f3ra potrzebuje r\u00f3wnie\u017c \u00abchwil mocnych\u00bb, aby posila\u0107 i wzmacnia\u0107 nadziej\u0119, niezast\u0105pion\u0105 towarzyszk\u0119, kt\u00f3ra pozwala dostrzec cel: spotkanie z Panem Jezusem\u201d. \u201eChwil\u0105 mocn\u0105\u201d jest w\u0142a\u015bnie Ekstremalna Droga Krzy\u017cowa.<\/p>\n<p>Jubileusz 2025 koncentruje si\u0119 wok\u00f3\u0142 tematu \u201ePielgrzymi nadziei\u201d. Papie\u017c Franciszek zach\u0119ca: \u201eMusimy roznieci\u0107 p\u0142omie\u0144 nadziei, kt\u00f3ry zosta\u0142 nam dany, i pom\u00f3c wszystkim zyska\u0107 now\u0105 si\u0142\u0119\u2026\u201d. Nowa si\u0142a. Papie\u017c dopowiada: \u201ena drogach nadziei mamy szuka\u0107 dalekowzrocznej wizji \u017cycia\u201d. Szukamy. Dzisiaj. Mamy z otwarto\u015bci\u0105 patrze\u0107 w przysz\u0142o\u015b\u0107. Patrzymy. Bo my, ludzie EDK, nie jeste\u015bmy marudami narzekaj\u0105cymi na wszystko. Jeste\u015bmy idealistami. Lud\u017ami, kt\u00f3rzy bior\u0105 \u017cycie w swoje r\u0119ce. Bior\u0105 odpowiedzialno\u015b\u0107 za siebie i za swoj\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107. Chocia\u017c jeste\u015bmy zanurzeni w brutalne \u017cycie, chcemy \u201ez\u0142o dobrem zwyci\u0119\u017ca\u0107\u201d. Ideali\u015bci.<\/p>\n<p>Podstawowe zasady Ekstremalnej Drogi Krzy\u017cowej:<\/p>\n<ol>\n<li>EDK stawia nast\u0119puj\u0105ce wymagania: \u2022 40 km noc\u0105 (lub 30 km przy przewy\u017cszeniach wi\u0119kszych ni\u017c 500 m); \u2022 samotnie lub w ma\u0142ej grupie, zawsze w ciszy i skupieniu; \u2022 to nie sport, lecz w\u0119dr\u00f3wka z rozwa\u017caniami; \u2022 mo\u017cna je\u015b\u0107 i pi\u0107, ale nie nale\u017cy urz\u0105dza\u0107 piknik\u00f3w.<\/li>\n<li>Zach\u0119camy do wyrzecze\u0144, ale szanujemy ka\u017cd\u0105 decyzj\u0119 o wcze\u015bniejszym powrocie do domu.<\/li>\n<li>EDK r\u00f3\u017cni si\u0119 od innych akcji \u2013 nie dogadza, ale wymaga. Pomaga przekroczy\u0107 w\u0142asne ograniczenia.<\/li>\n<li>Na trasie wymagamy skupienia. Je\u015bli kto\u015b rozprasza innych, popro\u015bcie go o zachowanie ciszy.<\/li>\n<li>EDK nie mierzy si\u0119 jedynie wysi\u0142kiem fizycznym \u2013 oczekujemy owoc\u00f3w, wewn\u0119trznej zmiany na lepsze. EDK to styl \u017cycia. No dobra, id\u017amy g\u0142\u0119biej. Wiesz, co \u0142\u0105czy wszystkie stacje drogi krzy\u017cowej? Samotno\u015b\u0107 na kraw\u0119dzi b\u00f3lu i nadziei. To nie jest zwyk\u0142a droga. Ka\u017cda stacja to otwieranie drzwi do tajemnicy Twojego serca. Tego, co w nim jest najpi\u0119kniejsze i najbardziej poranione. Ka\u017cda stacja mo\u017ce by\u0107 jak prze\u0142\u0105cznik, kt\u00f3ry zapali lamp\u0119 Twojego serca.<\/li>\n<\/ol>\n<p>Teraz kl\u0119knij. Upadnij na kolana. Zaczynasz prawdziw\u0105 Ekstremaln\u0105 Drog\u0119 Krzy\u017cow\u0105.<\/p>\n<p>Modlitwa samotno\u015bci, bo \u201eB\u00f3g jest przyjacielem milczenia\u201d. Jego j\u0119zykiem jest milczenie. Panie, kt\u00f3ry w ciszy przyj\u0105\u0142e\u015b niesprawiedliwy wyrok, \u2013 gdy wszyscy odwr\u00f3cili wzrok, Ty milcza\u0142e\u015b z mi\u0142o\u015bci \u2013 otw\u00f3rz moje serce na Twoj\u0105 obecno\u015b\u0107 w moich samotnych chwilach. Naucz mnie samotno\u015bci, kt\u00f3ra nie jest pustk\u0105, a jedynie cisz\u0105. Poka\u017c mi samotno\u015b\u0107, kt\u00f3ra jest drog\u0105, drog\u0105 do Ciebie, do Mi\u0142o\u015bci. Jezu, wprowad\u017a mnie w samotno\u015b\u0107, kt\u00f3ra nie jest pustk\u0105, ale przestrzeni\u0105. Panie, w samotno\u015bci b\u0105d\u017a moim szeptem. I latarni\u0105, kt\u00f3ra zawsze prowadzi mnie ku \u017cyciu. Jezus m\u00f3wi teraz do Ciebie: wiesz, kim jeste\u015b, ale nie wiesz, kim mo\u017cesz si\u0119 sta\u0107. Mo\u017cesz kocha\u0107, mo\u017cesz tworzy\u0107, mo\u017cesz budowa\u0107, mo\u017cesz \u017cy\u0107 tak, jak sobie tego nie wyobra\u017casz. Nie ma, \u017ce si\u0119 nie da. Jezus m\u00f3wi: \u201eKto chce zachowa\u0107 swoje \u017cycie, ten je straci, a kto straci swoje \u017cycie z mego powodu, ten je znajdzie\u201d (\u0141k 9,23). Jezus m\u00f3wi: szukaj na drogach Ekstremalnej Drogi Krzy\u017cowej prawdziwego \u017cycia. No dobra, teraz wsta\u0144 i ruszaj!<\/p>\n<p><strong>Stacja 1. Pan Jezus skazany na \u015bmier\u0107 <\/strong><\/p>\n<p>Samotno\u015b\u0107, kt\u00f3ra boli<\/p>\n<p>Ekstremalna modlitwa: Panie, nie prosz\u0119 o wygodne \u017cycie. Panie, nie prosz\u0119 o \u0142atw\u0105 drog\u0119. Panie, prosz\u0119 o \u0142zy, kt\u00f3re b\u0119d\u0105 znakiem mojej przemiany. Panie, prosz\u0119 o serce, kt\u00f3re nie boi si\u0119 b\u00f3lu istnienia. Panie, prosz\u0119 o cisz\u0119, kt\u00f3ra wyzwala.<\/p>\n<p>Matka Teresa: Odwiedzi\u0142am kiedy\u015b pewien dom starc\u00f3w, jeden z najlepszych w Anglii. Pracuj\u0105 tam nasze siostry. Pojecha\u0142am odwiedzi\u0107 mieszkaj\u0105cych tam pensjonariuszy. Nie pami\u0119tam, \u017cebym kiedykolwiek i gdziekolwiek widzia\u0142a tak pi\u0119kne i cenne sprz\u0119ty. Ale na twarzach mieszkaj\u0105cych tam os\u00f3b nie by\u0142o nawet cienia u\u015bmiechu. Wszyscy starcy nieustannie wpatrywali si\u0119 w drzwi. Zapyta\u0142am zajmuj\u0105c\u0105 si\u0119 nimi siostr\u0119: \u201eDlaczego oni tak si\u0119 zachowuj\u0105? Dlaczego na ich twarzach nie ma u\u015bmiechu?\u201d. (Jestem przyzwyczajona do u\u015bmiechaj\u0105cych si\u0119 ludzi. S\u0105dz\u0119, \u017ce u\u015bmiech rodzi u\u015bmiech, podobnie jak mi\u0142o\u015b\u0107 rodzi mi\u0142o\u015b\u0107). Siostra odpar\u0142a: \u201eTo zwyczajny widok. Oni ca\u0142y czas czekaj\u0105, a\u017c kto\u015b ich odwiedzi. Doskwiera im samotno\u015b\u0107, dzie\u0144 za dniem wpatruj\u0105 si\u0119 w drzwi. Nikt jednak nie przychodzi. Poczucie opuszczenia to straszne ub\u00f3stwo\u201d. Samotno\u015b\u0107 \u2013 ta prawdziwa, kt\u00f3ra boli najbardziej \u2013 to nie brak rzeczy. To brak mi\u0142o\u015bci, obecno\u015bci, jednego s\u0142owa, kt\u00f3re m\u00f3wi: \u201eJeste\u015b\u201d. Samotno\u015b\u0107 to nie brak ludzi wok\u00f3\u0142. To ten g\u0142\u0119boki, cichy b\u00f3l, gdy czujesz, \u017ce dla nikogo ju\u017c nie istniejesz. \u017be nie ma dla ciebie miejsca w niczyim sercu. To brak obecno\u015bci, spojrzenia, jednego gestu, kt\u00f3ry m\u00f3wi: \u201eWidz\u0119 ci\u0119. Jeste\u015b wa\u017cny\u201d.<\/p>\n<p>\u015awiadectwo<\/p>\n<p>Pawe\u0142: Gdy mia\u0142em 11 lat, zostawi\u0142 nas ojciec. Matka sta\u0142a si\u0119 osob\u0105 pe\u0142n\u0105 przemocy. Gdy po 40 latach odnalaz\u0142em ojca, na znak niezgody odchodzi starszy brat. Potem umiera matka. Wcze\u015bniej babcia, dziadek. Zachorowa\u0142 przyjaciel\u2026 umar\u0142. My\u015bla\u0142em wtedy, \u017ce to szczyt samotno\u015bci. Za\u0142o\u017cy\u0142em rodzin\u0119. Tu jestem szcz\u0119\u015bliwy. Mam rodzin\u0119, swoj\u0105. 2022 \u2013 wojna na Ukrainie. Do mojego miasta przyje\u017cd\u017ca 60 ci\u0119\u017cko chorych, niepe\u0142nosprawnych dzieci. Pomaga\u0142em, na ile mog\u0119. I wtedy, patrz\u0105c w ich oczy, ujrza\u0142em ogromn\u0105 samotno\u015b\u0107 w ich sercach. Chore sieroty przykute od lat do \u0142\u00f3\u017cka. Zobaczy\u0142em SAMOTNO\u015a\u0106 nie do opisania. Ogromnie pokocha\u0142em jedn\u0105 z podopiecznych. Stycze\u0144 2024, ona umiera. \u0141ZY, OGROMNY B\u00d3L SERCA I DUSZY. W TEJ SAMOTNO\u015aCI SPOTKA\u0141EM BOGA.<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>Trzeba wybra\u0107 samotno\u015b\u0107, \u017ceby m\u00f3c kocha\u0107. W milczeniu krzycz\u0105 pytania, kt\u00f3rych boisz si\u0119 zada\u0107. Milczenie obna\u017ca chaos my\u015bli, kt\u00f3re Ci\u0119 absorbuj\u0105. Milczenie przypomina o trudnych decyzjach, kt\u00f3rych boisz si\u0119 podj\u0105\u0107. Tylko milczenie jest prawdziwym zaproszeniem do spotkania. Jezu, prowad\u017a mnie drog\u0105 milczenia. Id\u0105c drog\u0105 miedzy stacjami, wybierz samotno\u015b\u0107 i milczenie.<\/p>\n<p><strong>Stacja 2. Pan Jezus bierze krzy\u017c na swe ramiona <\/strong><\/p>\n<p>Wyzwania buduj\u0105 cz\u0142owieka Tylko wyzwania buduj\u0105 cz\u0142owieka. Sportowiec przygotowuj\u0105cy si\u0119 do zawod\u00f3w \u0107wiczy. Zwi\u0119ksza obci\u0105\u017cenia, uczy si\u0119 nowych ruch\u00f3w, pozbywa si\u0119 barier mentalnych. Le\u017c\u0105c i pachn\u0105c, nie mo\u017cna nic wygra\u0107. Boj\u0105c si\u0119, nie mo\u017cna niczego dokona\u0107. Uciekaj\u0105c od wyzwa\u0144, nie mo\u017cna niczego osi\u0105gn\u0105\u0107. Rodzice, kt\u00f3rzy dogadzaj\u0105 dziecku, niszcz\u0105 jego przysz\u0142o\u015b\u0107. Ko\u015bci\u00f3\u0142, kt\u00f3ry dogadza, pustoszeje.<\/p>\n<p>Matka Teresa podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych podzieli\u0142a si\u0119 poruszaj\u0105c\u0105 histori\u0105. \u201eNasz nowicjat p\u0119ka w szwach \u2013 powiedzia\u0142a. \u2013 Nie uwierzyliby\u015bcie, ile list\u00f3w dostaj\u0119 od m\u0142odych ludzi, tak\u017ce od waszych dzieci tutaj, w Ameryce. W ci\u0105gu ostatnich dw\u00f3ch miesi\u0119cy przyj\u0119li\u015bmy ponad pi\u0119tna\u015bcie os\u00f3b\u201d. Opowiada\u0142a o jednej z dziewcz\u0105t, pochodz\u0105cej z zamo\u017cnej rodziny. W swoim li\u015bcie napisa\u0142a: \u201ePragn\u0119 tego. Jezus mnie wo\u0142a. Jezus mnie wybra\u0142. Chc\u0119 odda\u0107 si\u0119 Mu ca\u0142kowicie\u201d. Matka Teresa zauwa\u017cy\u0142a co\u015b niezwyk\u0142ego: \u201eM\u0142odzi ludzie kochaj\u0105 wyrzeczenia. Szukaj\u0105 wolno\u015bci, kt\u00f3rej nie daje \u015bwiat, ale kt\u00f3ra p\u0142ynie z dobrowolnego ub\u00f3stwa. To wolno\u015b\u0107 kochania Boga ca\u0142ym sercem, bez podzia\u0142\u00f3w. To wolno\u015b\u0107, by kocha\u0107 ubogich z pe\u0142nym oddaniem\u201d. Jej s\u0142owa brzmia\u0142y jak odpowied\u017a na t\u0119sknot\u0119 za czym\u015b wi\u0119cej ni\u017c tylko wygodne \u017cycie. Jak zaproszenie do mi\u0142o\u015bci, kt\u00f3ra przekracza granice tego, co materialne.<\/p>\n<p>\u015awiadectwo<\/p>\n<p>Kazimierz: Kilka lat temu zrobi\u0142em co\u015b bardzo z\u0142ego, czego si\u0119 wstydz\u0119. Zawiod\u0142em zaufanie swojej \u017cony oraz dzieci. W ramach pokuty wybra\u0142em si\u0119 na EDK. Nie wiedzia\u0142em, czego mog\u0119 si\u0119 spodziewa\u0107 na tej nocnej w\u0119dr\u00f3wce w ciszy po g\u00f3rach. Ta noc odmieni\u0142a moje \u017cycie. Pracuj\u0119 jako g\u00f3rnik strza\u0142owy pod ziemi\u0105 i dostrzeg\u0142em w tej drodze bardzo du\u017co podobie\u0144stwa do mojej pracy. Szed\u0142em w nocy z czo\u0142\u00f3wk\u0105, jak pod ziemi\u0105 w he\u0142mie z lamp\u0105 g\u00f3rnicz\u0105. Wchodzi\u0142em pod g\u00f3r\u0119 i schodzi\u0142em w d\u00f3\u0142 niczym pochylniami do \u015bciany wydobywczej. Panowa\u0142a momentami taka mg\u0142a, \u017ce nie by\u0142o wida\u0107 oznaczenia trasy. Tak samo jak wtedy, gdy kombajn urabia w\u0119giel, lub na przodku, gdy jest takie zapylenie, \u017ce wida\u0107 tylko smug\u0119 \u015bwiat\u0142a z lampy. Pot ze zm\u0119czenia oblewa\u0142 mi twarz i by\u0142 tak samo s\u0142ony jak pod ziemi\u0105, gdzie panuje wysoka temperatura. R\u00f3\u017cnica by\u0142a taka, \u017ce w podziemiach wszystkim m\u00f3wi\u0142em: \u201eSzcz\u0119\u015b\u0107 Bo\u017ce\u201d, a wtedy prosi\u0142em w ciszy: \u201eDaj mi si\u0142\u0119, Bo\u017ce\u201d. Nie wiem, czy to przypadkowe, ale dopad\u0142y mnie trzy kryzysy na trasie, niczym trzy upadki Pana Jezusa pod krzy\u017cem. Pan B\u00f3g da\u0142 mi ch\u0119\u0107 uczestnictwa w EDK, da\u0142 mi i si\u0142\u0119, aby j\u0105 uko\u0144czy\u0107. Bardzo zm\u0119czony, zzi\u0119bni\u0119ty, z kilkunastoma p\u0119cherzami na stopach i licznymi obtarciami le\u017ca\u0142em w domu, w ciep\u0142ym \u0142\u00f3\u017cku nad ranem i nie potrafi\u0142em zasn\u0105\u0107. By\u0142em taki szcz\u0119\u015bliwy, \u017ce podniecenie i rado\u015b\u0107 nie pozwoli\u0142y mi zmru\u017cy\u0107 oczu\u2026 Od tamtej pory co roku bior\u0119 udzia\u0142 w EDK i zabieram ze sob\u0105 coraz wi\u0119cej nowych os\u00f3b, by mog\u0142y poczu\u0107 t\u0119 rado\u015b\u0107 ze spotkania z Bogiem.<\/p>\n<p>Ekstremalna modlitwa<\/p>\n<p>Panie, Ty wybra\u0142e\u015b ci\u0119\u017car krzy\u017ca, nie lekkie, urocze i leniwe \u017cycie. Panie, Tw\u00f3j krzy\u017c mia\u0142 by\u0107 destrukcj\u0105 i unicestwieniem, sta\u0142 si\u0119 za\u015b fundamentem i rozpocz\u0105\u0142 er\u0119 Nowego \u017bycia. Panie, wybieram ci\u0119\u017car krzy\u017ca. Panie, wybieram wyzwania i tw\u00f3rcze \u017cycie. Panie, wybieram Idealizm.<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>Wyszukaj ma\u0142y kamyk. Zabierz go ze sob\u0105 jako dow\u00f3d ekstremalnej decyzji. Wyb\u00f3r \u017cycia z wyzwaniami, idea\u0142ami. Wyb\u00f3r \u017cycia z Ducha, a nie z cia\u0142a. Mo\u017cesz go zostawi\u0107 przy kolejnej stacji.<\/p>\n<p><strong>Stacja 3. Jezus po raz pierwszy upada pod krzy\u017cem <\/strong><\/p>\n<p>Mi\u0142o\u015b\u0107 mo\u017ce bardzo bole\u0107 Mi\u0142o\u015b\u0107 mo\u017ce bole\u0107, ale brak mi\u0142o\u015bci boli jeszcze bardziej. B\u00f3g jest mi\u0142o\u015bci\u0105, wi\u0119c te\u017c do\u015bwiadcza b\u00f3lu, b\u00f3lu mi\u0142o\u015bci. Jak Ci\u0119 nic nie boli, to znaczy, \u017ce nie \u017cyjesz. Jak Ci\u0119 nie boli mi\u0142o\u015b\u0107, to znaczy, \u017ce ju\u017c Ci\u0119 nie ma. Mi\u0142o\u015b\u0107 to zawsze zachwyt i b\u00f3l na raz. Dlatego zatrzymaj si\u0119! Dos\u0142ownie \u2013 zatrzymaj. Poczuj ci\u0119\u017car nocy. Pos\u0142uchaj o tym, jak \u017cycie mo\u017ce bole\u0107. Bez powodu. Pos\u0142uchaj, nie zajmuj si\u0119 sob\u0105.<\/p>\n<p>Opowie\u015b\u0107 z \u017cycia si\u00f3str Matki Teresy: Relacja \u015bwiadka: Gita by\u0142a dziewczynk\u0105, kt\u00f3ra przesta\u0142a si\u0119 u\u015bmiecha\u0107. Zobaczy\u0142em j\u0105 w domu dla opuszczonych dzieci w Indiach. Sta\u0142a w kojcu, twarz\u0105 do \u015bciany. Nie by\u0142oby w tym nic dziwnego, gdyby by\u0142a niemowl\u0119ciem, ale mia\u0142a prawie trzy lata \u2013 dawno powinna biega\u0107, bawi\u0107 si\u0119, odkrywa\u0107 \u015bwiat. Podczas gdy inne dzieci turla\u0142y si\u0119 po pod\u0142odze, Gita trwa\u0142a nieruchomo, konsekwentnie odwracaj\u0105c wzrok od ludzi. Zapyta\u0142em siostr\u0119 Albert\u0119, dlaczego ta dziewczynka zachowuje si\u0119 w ten spos\u00f3b. Opowiedzia\u0142a mi jej histori\u0119. Kilka lat wcze\u015bniej w pobliskim miasteczku Dumka wybuch\u0142 straszny po\u017car. Rodzice Gity zgin\u0119li, a ona, male\u0144ka, zosta\u0142a uratowana przez stra\u017caka. Trafi\u0142a do szpitala, gdzie tygodniami balansowa\u0142a na granicy \u017cycia i \u015bmierci. Prze\u017cy\u0142a, ale jej twarz pokry\u0142y g\u0142\u0119bokie blizny. Nie uda\u0142o si\u0119 odnale\u017a\u0107 \u017cadnych krewnych dziewczynki. Kiedy stan zdrowia pozwoli\u0142, przewieziono j\u0105 do misjonarek mi\u0142o\u015bci. Gita potrzebowa\u0142a operacji, by otworzy\u0107 usta i lepiej porusza\u0107 palcami. Lekarze zaoferowali, \u017ce przeprowadz\u0105 je za darmo, ale siostra Alberta powiedzia\u0142a: \u201eTo nie jest czas. Gita jest w takim szoku, \u017ce d\u0142ugo nie b\u0119dzie w stanie znie\u015b\u0107 b\u00f3lu. Najpierw musimy pom\u00f3c jej przezwyci\u0119\u017cy\u0107 b\u00f3l w sercu\u201d.<\/p>\n<p>\u015awiadectwo<\/p>\n<p>Joanna: B\u00f3l osieroconej matki ci\u0119\u017cko nosi\u0107\u2026 Jestem tak\u0105 matk\u0105, moje dziecko umar\u0142o. Cz\u0119sto w tym b\u00f3lu matki si\u0119 izoluj\u0105. Ja te\u017c. Pewnego dnia dwie takie matki spotka\u0142y si\u0119 przypadkiem i\u2026 wystarczy\u0142o wczu\u0107 si\u0119 w sytuacj\u0119 tej drugiej. Nie by\u0142o we mnie decyzji o pomocy. Jak w swej bezsilno\u015bci pom\u00f3c innej mamie w takiej sytuacji jak ja? Z czasem okaza\u0142o si\u0119, \u017ce pomagaj\u0105c, sama uzyska\u0142am pomoc. Jest nas wiele \u2013 matek osieroconych, niesiemy sw\u00f3j b\u00f3l razem\u2026<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>Wyobra\u017a sobie, \u017ce razem z Matk\u0105 Teres\u0105 stoisz obok Gity. Dziecka. Cz\u0142owieka, kt\u00f3ry nawet nie mia\u0142 kiedy nauczy\u0107 si\u0119 u\u015bmiecha\u0107. Zniekszta\u0142cona twarz i zrozpaczone serce. B\u00f3l zamyka cz\u0142owieka. W b\u00f3lu cz\u0142owiek koncentruje si\u0119 na sobie. B\u00f3l krzyczy, krzyczy w \u015brodku. B\u00f3l trzeba oswoi\u0107, by otworzy\u0107 si\u0119 na mi\u0142o\u015b\u0107, na spotkanie z kim\u015b innym. B\u00f3l nie mo\u017ce by\u0107 wi\u0119kszy ni\u017c si\u0142a \u017cycia. Nadzieja na \u017cycie.<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>Po drodze znajd\u017a miejsce, w kt\u00f3rym ukl\u0119kniesz w ciszy. W samotno\u015bci. B\u0119dziesz sam na sam ze swoim b\u00f3lem. Wsta\u0144 z decyzj\u0105: chc\u0119 kocha\u0107.<\/p>\n<p>Ekstremalna modlitwa<\/p>\n<p>Panie, daj mi odwag\u0119, \u017ceby kocha\u0107 mimo wszystko. Daj mi serce, kt\u00f3re wytrzyma ci\u0119\u017car mi\u0142o\u015bci. Jezu, Ty wsta\u0142e\u015b i poszed\u0142e\u015b dalej. Pom\u00f3\u017c mi zrobi\u0107 to samo. Panie, t\u0119skni\u0119. T\u0119skni\u0119 za prawd\u0105 i za mi\u0142o\u015bci\u0105. T\u0119skni\u0119.<\/p>\n<p><strong>Stacja 4. Jezus spotyka matk\u0119 <\/strong><\/p>\n<p>Mi\u0142o\u015b\u0107 wymaga czasu Wszystko jest wa\u017cne? Je\u015bli dla Ciebie wszystko jest wa\u017cne, to ju\u017c przegra\u0142e\u015b swoje \u017cycie. Je\u015bli nie umiesz planowa\u0107, wybiera\u0107, ju\u017c poleg\u0142e\u015b. Kochaj, pracuj, m\u00f3dl si\u0119, wypoczywaj, a nawet leniuchuj. Nie zamieniaj jednak swojego \u017cycia w bezkszta\u0142tn\u0105 kluch\u0119. W mama\u0142yg\u0119. Sztuka zarz\u0105dzania czasem jest te\u017c sztuk\u0105 zarz\u0105dzania mi\u0142o\u015bci\u0105.<\/p>\n<p>Matka Teresa: Kilka tygodni temu oko\u0142o p\u00f3\u0142nocy us\u0142ysza\u0142am krzyk dziecka dobiegaj\u0105cy zza drzwi naszego domu. Zesz\u0142am na d\u00f3\u0142 i zobaczy\u0142am to biedne stworzenie (ch\u0142opiec mia\u0142 nie wi\u0119cej ni\u017c siedem lat). P\u0142acz\u0105c rozpaczliwie, powiedzia\u0142: \u201ePoszed\u0142em w stron\u0119 ojca, a on mnie nie chcia\u0142, przeszed\u0142em na drug\u0105 stron\u0119 ulicy. Poszed\u0142em w stron\u0119 matki, ale ona te\u017c mnie nie chcia\u0142a. Przyjmij mnie chocia\u017c ty\u201d. Takie by\u0142o cierpienie dziecka: roz\u0142am rodziny. Ch\u0142opca, kt\u00f3rego odrzucili i ojciec, i matka. Zapewniam was, \u017ce spotykamy tysi\u0105ce podobnych przypadk\u00f3w. Wsz\u0119dzie s\u0105 ludzie niechciani i zaniedbani. Matka Teresa: Wszyscy gdzie\u015b goni\u0105 jak szaleni, za rozwojem, za wi\u0119kszym bogactwem, tak \u017ce z jednej strony dzieci maj\u0105 ma\u0142o czasu dla rodzic\u00f3w, a z drugiej rodzice nie maj\u0105 czasu dla dzieci, dla siebie samych. W ten spos\u00f3b w ognisku domowym niszczy si\u0119 pok\u00f3j na \u015bwiecie.<\/p>\n<p>\u015awiadectwo Jarek:<\/p>\n<p>W moim domu zbyt du\u017co czasu po\u015bwi\u0119ca si\u0119 na przegl\u0105danie Internetu. Prosz\u0119 Boga, \u017ceby da\u0142 mi wi\u0119cej silnej woli. Bym nie traci\u0142 czasu na te drobne, lecz ulotne przyjemno\u015bci. W tym czasie moje dzieci wo\u0142aj\u0105: \u201eTato, pobaw si\u0119 z nami!\u201d. Odpowiadam: \u201eZaraz\u201d. Ale to \u201ezaraz\u201d cz\u0119sto nie nast\u0119puje, a one przestaj\u0105 wo\u0142a\u0107. Zajmuj\u0105 si\u0119 czym\u015b innym. A ja w ko\u0144cu odk\u0142adam telefon i czuj\u0119 ci\u0119\u017car \u2013 wiem, \u017ce przegapi\u0142em co\u015b wa\u017cnego.<\/p>\n<p>Ekstremalna modlitwa z Maryj\u0105<\/p>\n<p>Maryjo, naucz mnie takiej obecno\u015bci, kt\u00f3ra m\u00f3wi wi\u0119cej ni\u017c tysi\u0105c s\u0142\u00f3w. Maryjo, naucz mnie mi\u0142o\u015bci, kt\u00f3ra daje innym si\u0142\u0119. Maryjo, naucz mnie patrze\u0107 i widzie\u0107, s\u0142ucha\u0107 i s\u0142ysze\u0107, by\u0107 naprawd\u0119 blisko. Maryjo, naucz mnie milcze\u0107. Milcze\u0107, by s\u0142ysze\u0107.<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>Umiesz odmawia\u0107 r\u00f3\u017caniec? Odm\u00f3w w my\u015blach jedn\u0105 dziesi\u0105tk\u0119. Jeden raz Ojcze nasz, dziesi\u0119\u0107 razy Zdrowa\u015b Mario. Licz na palcach. Zwykle mamy ich dziesi\u0119\u0107. Tak mo\u017cesz modli\u0107 si\u0119 w ka\u017cdej sytuacji. Id\u0105c, jad\u0105c. Nie ludzie maj\u0105 widzie\u0107, \u017ce si\u0119 modlisz, ale B\u00f3g. Po odm\u00f3wieniu modlitwy zastan\u00f3w si\u0119 nad swoim czasem \u2013 czy dobrze nim zarz\u0105dzasz. No i pomy\u015bl o tym, czy sp\u0119dzasz czas z bliskimi. Czas dobrej jako\u015bci.<\/p>\n<p><strong>Stacja 5. Szymon pomaga nie\u015b\u0107 krzy\u017c Jezusowi <\/strong><\/p>\n<p>Regu\u0142a pe\u0142nego zaanga\u017cowania Mi\u0142o\u015b\u0107 mi\u0142o\u015bci nier\u00f3wna. Matka Teresa wiedzia\u0142a to doskonale. Jej podej\u015bcie do mi\u0142o\u015bci polega\u0142o na \u201eregule pe\u0142nego zaanga\u017cowania\u201d. Dla niej ka\u017cda chwila by\u0142a okazj\u0105, by by\u0107 w niej w pe\u0142ni, by si\u0119 anga\u017cowa\u0107.<\/p>\n<p>Matka Teresa: \u201eNie szukajcie wielkich czyn\u00f3w, po prostu r\u00f3bcie ma\u0142e rzeczy z wielk\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105 (\u2026). Im mniejszy uczynek, tym wi\u0119ksza musi by\u0107 nasza mi\u0142o\u015b\u0107\u201d. Matka Teresa wypracowa\u0142a w sobie nawyk reagowania na potrzeb\u0119 chwili. Silny impuls do dzia\u0142ania bez zb\u0119dnej zw\u0142oki. \u201eJestem zwolenniczk\u0105 \u2013 powiedzia\u0142a kiedy\u015b \u2013 bezpo\u015bredniego kontaktu mi\u0119dzy osobami. Ka\u017cdy jest dla mnie Chrystusem. Osoba, kt\u00f3r\u0105 spotykam, jest dla mnie w danej chwili jedyn\u0105 osob\u0105 na \u015bwiecie\u201d. Po spotkaniu z ni\u0105 ka\u017cdy odchodzi\u0142 z przekonaniem, \u017ce przynajmniej przez chwil\u0119 by\u0142 kim\u015b rzeczywi\u015bcie najwa\u017cniejszym na \u015bwiecie.<\/p>\n<p>Szymon by\u0142 z Cyreny \u2013 miasta w Afryce, blisko Morza \u015ar\u00f3dziemnego. Pom\u00f3g\u0142 Jezusowi w drodze krzy\u017cowej. Potem by\u0142 rozpoznawalnym cz\u0142onkiem pierwszej wsp\u00f3lnoty apostolskiej w Jerozolimie. Jego dwaj synowie, Aleksander i Rufus, zostali uznani za \u015bwi\u0119tych. By\u0107 mo\u017ce jego pomoc na drodze krzy\u017cowej by\u0142a ma\u0142a, ale zbudowa\u0142a wielkiego cz\u0142owieka.<\/p>\n<p>Ekstremalna modlitwa z Szymonem z Cyreny, ze \u015bw. Aleksandrem i \u015bw. Rufusem<\/p>\n<p>Panie Jezu, \u017cycie sk\u0142ada si\u0119 z chwil. Chwile zamieniaj\u0105 si\u0119 w sekundy, sekundy w minuty, a minuty w godziny, dni, lata, ca\u0142e \u017cycie. Panie Jezu, zaczynam to rozumie\u0107. Musz\u0119 nauczy\u0107 si\u0119 planowa\u0107, wybiera\u0107. Panie Jezu, pomog\u0142em Ci z pe\u0142nym zaanga\u017cowaniem. Przeczuwa\u0142em to, \u017ce regu\u0142a pe\u0142nego zaanga\u017cowania jest m\u0105dra. Panie Jezu, chc\u0119 robi\u0107 ma\u0142e rzeczy z wielk\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105.<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>Jak jeste\u015b taki m\u0105dry, to policz, ile chwil trwa droga pomi\u0119dzy stacjami. Ale pami\u0119taj, nie mo\u017cesz uroni\u0107 \u017cadnej z nich.<\/p>\n<p><strong>Stacja 6. Weronika ociera twarz Jezusowi <\/strong><\/p>\n<p>Wra\u017cliwe serce du\u017co widzi<\/p>\n<p>Wra\u017cliwo\u015b\u0107 to wielki dar. Pozwala widzie\u0107 nie tylko to, co przynosi korzy\u015b\u0107. Pozwala widzie\u0107 b\u00f3l, cierpienie, zranienia, czyli prawdziwych ludzi. \u017bycie jest tragikomiczne. Czasami czujemy si\u0119 wspaniale, a czasami wszystko si\u0119 wali. Wra\u017cliwo\u015b\u0107 du\u017co widzi. A wi\u0119c nie zamiata spraw pod dywan. Nie udaje, \u017ce nic si\u0119 nie dzieje.<\/p>\n<p>Matka Teresa: Kilka miesi\u0119cy temu w nocy \u2013 jak wiecie, pracujemy tak\u017ce noc\u0105 \u2013 chodzi\u0142y\u015bmy ulicami Kalkuty i zabra\u0142y\u015bmy z nich cztery czy pi\u0119\u0107 os\u00f3b. Ze wzgl\u0119du na ich stan zdrowia zaprowadzi\u0142y\u015bmy je do domu dla umieraj\u0105cych. By\u0142a w\u015br\u00f3d nich pewna staruszka znajduj\u0105ca si\u0119 w stanie krytycznym. Powiedzia\u0142am siostrom: \u201eJa si\u0119 ni\u0105 zajm\u0119\u201d. Kiedy po\u0142o\u017cy\u0142am kobiet\u0119 do \u0142\u00f3\u017cka, z\u0142apa\u0142a mnie za r\u0119k\u0119, a jej twarz rozja\u015bni\u0142 cudowny u\u015bmiech. Wym\u00f3wi\u0142a tylko jedno s\u0142owo: \u201eDzi\u0119kuj\u0119\u201d. I zaraz potem umar\u0142a. Ta kobieta da\u0142a mi o wiele wi\u0119cej ni\u017c ja jej. Ofiarowa\u0142a mi pe\u0142n\u0105 wdzi\u0119czno\u015b\u0107 i mi\u0142o\u015b\u0107. Przez chwil\u0119 patrzy\u0142am na ni\u0105, zastanawiaj\u0105c si\u0119: \u201eCo ja bym zrobi\u0142a na jej miejscu?\u201d. Odpowiedzia\u0142am sobie: \u201eZrobi\u0142abym wszystko, co mog\u0119, by przyci\u0105gn\u0105\u0107 uwag\u0119 innych. Krzycza\u0142abym: \u00abJestem g\u0142odna, zimno mi!\u00bb albo: \u00abUmieram!\u00bb\u201d. Ona za\u015b by\u0142a taka wielka, taka wspania\u0142a w swej wielkoduszno\u015bci. Ubodzy \u2013 nie przestan\u0119 tego powtarza\u0107 \u2013 s\u0105 cudowni.<\/p>\n<p>\u015awiadectwo<\/p>\n<p>J\u00f3zek: Wiele lat temu, gdy uczy\u0142em si\u0119 jeszcze w szkole podstawowej, jeden z moich klasowych koleg\u00f3w bardzo dokucza\u0142 kole\u017cance z klasy i si\u0119 z niej na\u015bmiewa\u0142 si\u0119. Ona \u2013 biedna, drobn\u0105, chuda \u2013 zawsze to z pokor\u0105 znosi\u0142a. Nawet, gdy ten osobnik zacz\u0105\u0142 si\u0119 w nikczemny spos\u00f3b na\u015bmiewa\u0107 ze \u015bmierci jej mamy. Nigdy wcze\u015bniej nie zastanawia\u0142em si\u0119, jak ona mo\u017ce si\u0119 czu\u0107 z tym wszystkim, i nie zwraca\u0142em uwagi temu, kt\u00f3ry jej dokucza\u0142. Nikt z klasy nie stawa\u0142 w jej obronie. Mnie z oboj\u0119tno\u015bci wytr\u0105ci\u0142 dopiero jego stosunek do \u015bmierci mamy tej dziewczyny. Dopiero od tego momentu zacz\u0105\u0142em reagowa\u0107. Do dzi\u015b wstydz\u0119 si\u0119 przed samym sob\u0105, \u017ce nie stawa\u0142em wystarczaj\u0105co cz\u0119sto w obronie s\u0142abszych.<\/p>\n<p>Ekstremalna modlitwa \u015bw. Weroniki<\/p>\n<p>Patrzy\u0142am i nie mog\u0142am uwierzy\u0107. Jak mo\u017cna, jak mo\u017cna tak. Jak mo\u017cna cz\u0142owieka tak zam\u0119cza\u0107, poni\u017ca\u0107. Nie mog\u0142am uwierzy\u0107 w oboj\u0119tno\u015b\u0107 ludzi. Ich rechotanie, ekscytacja cudzym nieszcz\u0119\u015bciem przera\u017ca\u0142y. Nie wiedzia\u0142am, co mam robi\u0107. Ale musia\u0142am co\u015b zrobi\u0107. Moj\u0105 pi\u0119kn\u0105 chust\u0105, z kt\u00f3rej by\u0142am dumna, otar\u0142am twarz Jezusa. Czy to by\u0142o m\u0105dre? Do dzisiaj nie wiem. To by\u0142 odruch, przymus chwili. Mia\u0142am udawa\u0107, \u017ce nie widz\u0119? \u017be jest mi to oboj\u0119tne? Tak, wiem, \u017ce moja chusta jest teraz relikwi\u0105. Wtedy dla mnie to by\u0142 jedynie zwyk\u0142y gest. Chwila, jak si\u0119 okaza\u0142o, warta wieczno\u015bci. Jezu, b\u0105d\u017a drogowskazem dla swoich uczni\u00f3w. Drogowskazem chwili. Wielkiej mi\u0142o\u015bci. \u015awi\u0119ta Weroniko, patronko wra\u017cliwo\u015bci, m\u00f3dl si\u0119 za nami.<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>Gdy b\u0119dziesz szed\u0142, patrz i s\u0142uchaj. Miej oczy i uszy otwarte. Nie koncentruj si\u0119 na tym, co czujesz. Patrz i s\u0142uchaj tego, co jest woko\u0142o Ciebie. Ludzie zaj\u0119ci sob\u0105 nie widz\u0105 i nie s\u0142ysz\u0105.<\/p>\n<p><strong>Stacja 7. Drugi upadek Jezusa <\/strong><\/p>\n<p>Rozpal na nowo swoje \u017cycie<\/p>\n<p>A mo\u017ce Twoje \u017cycie jest jak stara, zakurzona lampa? Wiesz, co jest fajnego w lampie? Nie ga\u015bnie na zawsze. Potrzebuje tylko kogo\u015b, kto pomo\u017ce jej znowu zap\u0142on\u0105\u0107.<\/p>\n<p>Matka Teresa: W Melbourne odwiedzi\u0142am pewnego starszego m\u0119\u017cczyzn\u0119, o kt\u00f3rego istnieniu wszyscy zapomnieli. W jego pokoju by\u0142y nieopisany brud i ba\u0142agan. Pr\u00f3bowa\u0142am go posprz\u0105ta\u0107, ale cz\u0142owiek ten si\u0119 sprzeciwi\u0142: \u201eNiech siostra to zostawi, tak jest dobrze\u201d. W ko\u0144cu, bez \u017cadnych nacisk\u00f3w z mojej strony, uleg\u0142. W pokoju znajdowa\u0142a si\u0119 pi\u0119kna, cho\u0107 mocno zakurzona lampa. Zapyta\u0142am: \u201eDlaczego jej nie zapalasz?\u201d. Odpar\u0142: \u201ePo co mam to robi\u0107, skoro nikt do mnie nie przychodzi? Nie potrzebuj\u0119 jej\u201d. Wtedy powiedzia\u0142am: \u201eCzy zapala\u0142by\u015b lamp\u0119, gdyby ci\u0119 odwiedza\u0142y siostry?\u201d. Na to on powiedzia\u0142: \u201eGdybym s\u0142ysza\u0142 w tym domu ludzki g\u0142os, zapali\u0142bym lamp\u0119\u201d. Kilka dni temu otrzyma\u0142am od tego cz\u0142owieka kr\u00f3tki list: \u201ePowiedz mojej przyjaci\u00f3\u0142ce, \u017ce lampa, kt\u00f3r\u0105 zapali\u0142a w moim \u017cyciu, nadal \u015bwieci\u201d.<\/p>\n<p>\u015awiadectwo<\/p>\n<p>Maria: To by\u0142o takie nie do uwierzenia\u2026 Tata od zawsze mia\u0142 problem z alkoholem, by\u0142 te\u017c osob\u0105 pyszn\u0105, lubi\u0105c\u0105 by\u0107 w centrum uwagi, dusz\u0105 towarzystwa. Mama by\u0142a nikim, taki dawa\u0142 jej przekaz ca\u0142e \u017cycie. Niewystarczaj\u0105co inteligentna na prac\u0119, prowadzenie b\u0142yskotliwych rozm\u00f3w, kura domowa. My z bratem byli\u015bmy doceniani przez pryzmat osi\u0105gnie\u0107, kt\u00f3rymi mo\u017cna si\u0119 pochwali\u0107 przed innymi. Sprawy wstydliwe, trudne zamiatano pod dywan. Na zewn\u0105trz musia\u0142o by\u0107 pi\u0119knie, \u017ceby inni nam zazdro\u015bcili. Problem alkoholu by\u0142 pomijany, nieobecny. Dzieci\u0119cy p\u0142acz, pro\u015bby, \u017ceby wr\u00f3ci\u0142 do domu po zakrapianej imprezie, wstyd przed znajomymi, rodzin\u0105 to by\u0142 standard. Tylko z \u017cyciorys\u00f3w \u015bwi\u0119tych znane mi by\u0142o modlenie si\u0119 latami o co\u015b z pozytywnym skutkiem. Nie wierzy\u0142am w cuda w normalnym wsp\u00f3\u0142czesnym \u015bwiecie, ale moja mama wierzy\u0142a\u2026 i trwa\u0142a w modlitwie. W sierpniu na parafi\u0119 przyszed\u0142 nowy ksi\u0105dz. Tata zaanga\u017cowa\u0142 si\u0119 w pomoc, by odnalaz\u0142 si\u0119 w nowym miejscu w ma\u0142ej miejscowo\u015bci. I tak na cztery miesi\u0105ce przed swoj\u0105 nag\u0142\u0105 \u015bmierci\u0105 zosta\u0142 ko\u015bcielnym codziennie uczestnicz\u0105cym w mszy, przyjmuj\u0105cym komuni\u0119. Mama po jego \u015bmierci powiedzia\u0142a: \u201eWarto by\u0107 wytrwa\u0142ym w modlitwie\u201d. Mnie zosta\u0142 obraz: sta\u0142am z ty\u0142u, troch\u0119 sceptycznie nastawiona do nowej funkcji taty po latach b\u0142\u0105dzenia. Trz\u0119s\u0142y mu si\u0119 r\u0119ce z wiadomego powodu, by\u0142 t\u0142um, wysypa\u0142 si\u0119 koszyczek\u2026 Zbiera\u0142 z\u0142ot\u00f3wki, ludzie patrzyli dwuznacznie (w ma\u0142ej parafii ka\u017cdy si\u0119 zna), ja mu nie pomog\u0142am\u2026 By\u0142o mi wstyd za niego, a powinno mi by\u0107 za siebie. Strasznie tego \u017ca\u0142uj\u0119. Mo\u017ce ju\u017c to znasz. I widzia\u0142e\u015b. U siebie i u innych. Cykl tych samych b\u0142\u0119d\u00f3w i pora\u017cek. Zakl\u0119ty, przekl\u0119ty kr\u0105g. \u0179r\u00f3d\u0142o prawdziwego nieszcz\u0119\u015bcia. Jedna pora\u017cka to problem. Dwie to problem. Powtarzaj\u0105cy si\u0119 cykl to jednak prawdziwe nieszcz\u0119\u015bcie. Bo ka\u017cda, ka\u017cda kolejna, a przez to idiotycznie taka sama pora\u017cka odbiera nadziej\u0119, \u017ce mo\u017ce by\u0107 lepiej. Nie chodzi o to, \u017ce nie mo\u017ce by\u0107 lepiej. Mo\u017ce. Ale uwik\u0142anie w ten sam cykl pozbawia szans na lepsze \u017cycie.<\/p>\n<p>Ekstremalna modlitwa ostatniej szansy<\/p>\n<p>Panie Jezu, czasami zachowuj\u0119 si\u0119 jak idiota. Robi\u0119 to samo, my\u015bl\u0105c, \u017ce wyniknie z tego co\u015b innego. Panie Jezu, prosz\u0119 o kreatywno\u015b\u0107. Abym ka\u017cdego dnia robi\u0142 cho\u0107 jedn\u0105 ma\u0142\u0105 rzecz, ale inn\u0105 od tego, co do tej pory. Panie Jezu, prosz\u0119 o kreatywno\u015b\u0107. Abym, gdy widz\u0119 kogo\u015b zagubionego, kocha\u0142 go jako\u015b inaczej. Panie Jezu, przecie\u017c zasada jest prosta: jak nie tak, to mo\u017ce inaczej. Wiem, Panie Jezu, \u017ce oczekujesz ode mnie kreatywno\u015bci.<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>Zanim wyruszysz, zastan\u00f3w si\u0119, co mo\u017cesz robi\u0107 inaczej, id\u0105c do nast\u0119pnej stacji. Wiesz ju\u017c, jak szed\u0142e\u015b. Szukaj pomys\u0142u, jak mo\u017cesz to zrobi\u0107 inaczej.<\/p>\n<p><strong>Stacja 8. Jezus spotyka p\u0142acz\u0105ce niewiasty <\/strong><\/p>\n<p>Czas nauczy\u0107 si\u0119 ciszy i s\u0142uchania<\/p>\n<p>Nieuporz\u0105dkowane emocje w sercu s\u0105 jak burza, kt\u00f3ra zag\u0142usza g\u0142os Boga. W milczeniu jest przestrze\u0144, by us\u0142ysze\u0107 to, co naprawd\u0119 wa\u017cne. Nie chodzi o brak d\u017awi\u0119ku, ale o brak chaosu. To w ciszy rodzi si\u0119 nadzieja. To w ciszy B\u00f3g m\u00f3wi do Twojego serca. Bo wie, \u017ce burzy w sercu nie warto t\u0142umi\u0107 s\u0142owami.<\/p>\n<p>Matka Teresa: \u201eB\u00f3g jest przyjacielem milczenia. Jego j\u0119zykiem jest milczenie\u201d. B\u00f3g wymaga od nas milczenia, aby\u015bmy mogli Go odkry\u0107. Przemawia do nas w ciszy serca. Jezus trwa\u0142 czterdzie\u015bci dni w milczeniu, zanim rozpocz\u0105\u0142 dzia\u0142alno\u015b\u0107 publiczn\u0105. Cz\u0119sto przebywa\u0142 w odosobnieniu, sp\u0119dza\u0142 noc na g\u00f3rze, zatopiony w ciszy i modlitwie. On, kt\u00f3ry przemawia\u0142 z autorytetem, sp\u0119dzi\u0142 swoje wczesne \u017cycie w milczeniu. Potrzebujemy ciszy, aby by\u0107 sam na sam z Bogiem, aby m\u00f3wi\u0107 do Niego, aby s\u0142ucha\u0107 Go, aby rozwa\u017ca\u0107 Jego s\u0142owa g\u0142\u0119boko w sercu. Musimy pozostawa\u0107 w ciszy sam na sam z Bogiem, aby si\u0119 odrodzi\u0107, przemieni\u0107. Milczenie daje nam nowe spojrzenie na \u017cycie. Matka Teresa pomaga\u0142a ludziom w ka\u017cdych warunkach: na ulicy, w przytu\u0142kach i gdziekolwiek by\u0142a. Zawsze jednak pilnowa\u0142a czasu na modlitw\u0119. Sp\u0119dza\u0142a czas w ciszy. By\u0142a w tym rygorystyczna. Tak te\u017c post\u0119puj\u0105 siostry i bracia w jej zgromadzeniach. Gdy wybija godzina modlitwy, wszystkie inne sprawy musz\u0105 zosta\u0107 od\u0142o\u017cone na bok. Jak Matka Teresa mog\u0142aby spotyka\u0107 si\u0119 z lud\u017ami, je\u015bli nie mia\u0142aby czasu spotka\u0107 si\u0119 z Bogiem i z sob\u0105 sam\u0105? Modlitwa i cisza to nie dodatek do naszego \u017cycia, ale kluczowy element. Modlitwa i cisza nie s\u0105 na p\u00f3\u017aniej, na wieczne nigdy, ale na teraz.<\/p>\n<p>Oto modlitwa i wiersz Matki Teresy. Owoc jej modlitwy i ciszy. Kocha\u0142a Boga i dlatego tak bardzo pokocha\u0142a \u017cycie. \u017bYCIE JEST \u017bYCIEM \u017bycie jest szans\u0105, schwy\u0107 j\u0105. \u017bycie jest pi\u0119knem, podziwiaj je. \u017bycie jest b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwem, kosztuj go. \u017bycie jest marzeniem, urzeczywistnij je. \u017bycie jest wyzwaniem, zmierz si\u0119 z nim. \u017bycie jest obowi\u0105zkiem, spe\u0142nij go. \u017bycie jest gr\u0105, zagraj w ni\u0105.<\/p>\n<p>Ekstremalna modlitwa<\/p>\n<p>Potrafisz wej\u015b\u0107 w swoj\u0105 cisz\u0119? Cisz\u0119, kt\u00f3ra nie jest brakiem, ale przestrzeni\u0105. Cisz\u0119, kt\u00f3ra nie jest pocieszeniem ani krzykiem, ale obecno\u015bci\u0105. Panie Jezu, w moim chaosie naucz mnie ciszy. Niech moja burza ucichnie, bym us\u0142ysza\u0142 Tw\u00f3j g\u0142os. Niech Twoja obecno\u015b\u0107 wype\u0142ni to, co we mnie jest puste i niespokojne. Daj mi serce, kt\u00f3re nie boi si\u0119 milcze\u0107.<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>Id\u0105c mi\u0119dzy stacjami, znajd\u017a drzewo. Oprzyj o nie czo\u0142o. I popro\u015b je o mistrzowsk\u0105 lekcj\u0119 ciszy. Ucz si\u0119 od drzewa wyciszenia.<\/p>\n<p><strong>Stacja 9. Jezus upada po raz trzeci <\/strong><\/p>\n<p>K\u0119s u\u015bmiechu, k\u0119s czasu. Niech ludzie Was zjedz\u0105 \u017beby m\u00f3c dawa\u0107, trzeba mie\u0107 co. Niekt\u00f3rzy ludzie bior\u0105 \u015blub. Najlepiej, gdy s\u0105 fajni, pi\u0119kni, warto\u015bciowi. Sk\u0105d si\u0119 tacy bior\u0105? Ot\u00f3\u017c z pracy nad sob\u0105. Ka\u017cde wyzwanie, ka\u017cda nowa umiej\u0119tno\u015b\u0107, ka\u017cdy krok w rozwoju tworz\u0105 cz\u0142owieka. W ten spos\u00f3b staje si\u0119 kim\u015b. Jeste\u015bmy naszym w\u0142asnym dorobkiem. I odwrotnie: lenistwo, nieprzepracowane zranienia, z\u0142e nawyki, niepotrzebne emocje, na\u0142ogi zapowiadaj\u0105 nieszcz\u0119\u015bcie. Wtedy cz\u0142owiek potrafi zniszczy\u0107 nie tylko swoje \u017cycie, ale r\u00f3wnie\u017c \u017cycie wielu innych os\u00f3b. Osoba, kt\u00f3ra ma co rozdawa\u0107, kt\u00f3ra jest swoim \u201edorobkiem\u201d \u2013 mo\u017ce sta\u0107 si\u0119 \u017ar\u00f3d\u0142em szcz\u0119\u015bcia. To jest pewne jak amen w pacierzu.<\/p>\n<p>Matka Teresa: Niech ubodzy i inni ludzie Was zjedz\u0105. Pozw\u00f3lcie, by ludzie brali k\u0119sy Waszego u\u015bmiechu, Waszego czasu. Czasami w obliczu nieporozumienia mo\u017cecie nie chcie\u0107 nawet patrze\u0107 na drugiego cz\u0142owieka. W\u00f3wczas nie tylko patrzcie, ale si\u0119 u\u015bmiechnijcie. Nauczcie si\u0119 tego na pami\u0119\u0107: musicie pozwoli\u0107 ludziom si\u0119 zje\u015b\u0107.<\/p>\n<p>\u015awiadectwo<\/p>\n<p>Adam: Mia\u0142em 16 lat, gdy alkohol sta\u0142 si\u0119 moim codziennym towarzyszem. Pi\u0142em coraz wi\u0119cej, by\u0142o coraz gorzej. W domu nie by\u0142o ojcowskiej czu\u0142o\u015bci \u2013 m\u00f3j tata r\u00f3wnie\u017c by\u0142 alkoholikiem. Cz\u0119sto ucieka\u0142em z domu, szukaj\u0105c spokoju, kt\u00f3rego tam nie by\u0142o. W \u015brodku tego wszystkiego co\u015b we mnie si\u0119 buntowa\u0142o. Modli\u0142em si\u0119 do Boga, by mnie z tego wyci\u0105gn\u0105\u0142. Prosi\u0142em Go o si\u0142\u0119, cho\u0107 wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce nic to nie zmienia. Dopiero w wieku 26 lat trafi\u0142em na terapi\u0119. By\u0142o ci\u0119\u017cko, ale nigdy nie przesta\u0142em si\u0119 modli\u0107 i zbli\u017ca\u0107 do Boga. To On dawa\u0142 mi si\u0142\u0119, by wytrwa\u0107. Dwa lata p\u00f3\u017aniej pozna\u0142em dziewczyn\u0119. Pojechali\u015bmy razem na pielgrzymk\u0119 do Cz\u0119stochowy. Na kolanach prosili\u015bmy Matk\u0119 Bo\u017c\u0105, by zosta\u0142a moj\u0105 \u017con\u0105, by nasze \u017cycie mog\u0142o by\u0107 inne, lepsze. Dzi\u015b jest moj\u0105 \u017con\u0105, mamy dwoje dzieci. Nie pij\u0119 od 14 lat. Codziennie wieczorem modlimy si\u0119 razem jako rodzina. To wszystko jest cudem. Wiem, \u017ce gdybym odszed\u0142 od Boga, straci\u0142bym wszystko. Ca\u0142\u0105 moj\u0105 rodzin\u0119, moje \u017cycie. Chwa\u0142a Panu za to, \u017ce da\u0142 mi drug\u0105 szans\u0119. Dawanie to pi\u0119kno, ale tylko wtedy, gdy wiesz, sk\u0105d czerpiesz. Dlatego je\u015bli chcesz kocha\u0107, zacznij od siebie. Trzeba by\u0107 kim\u015b, by m\u00f3c kocha\u0107. Trzeba by\u0107 na dorobku. Trzeba si\u0119 uczy\u0107, rozwija\u0107, przepracowywa\u0107 emocje i z\u0142e nawyki. Problemem s\u0105 r\u00f3wnie\u017c niem\u0105dre zasady. Niem\u0105dre bywaj\u0105 nawet wtedy, gdy s\u0105 wyniesione z domu. Dlatego trzeba szuka\u0107 mistrza, m\u0119drca. No i potrzebny jest czas sp\u0119dzany na modlitwie, w ciszy. Prawdziwe \u017cycie zaczyna si\u0119 od dystansu do siebie. Nie traktuj siebie tak serio. Pozw\u00f3l innym po\u017cartowa\u0107 z siebie. Pozw\u00f3l Bogu po\u017cartowa\u0107 z siebie.<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>Przejd\u017a t\u0119 stacj\u0119 w towarzystwie swojego cienia. Obserwuj go. Zobacz, jak si\u0119 zmienia, jak zbacza, a nawet znika. Ale bez Ciebie go nie ma. Cie\u0144 jest Tw\u00f3j i nie Tw\u00f3j. W ten spos\u00f3b ucz si\u0119 dystansu do siebie. Je\u015bli wr\u00f3cisz do domu, do swoich bliskich i oni odkryj\u0105 tylko t\u0119 jedn\u0105 zmian\u0119, zachwyc\u0105 si\u0119. Mie\u0107 dystans do siebie to wielki dar dla innych.<\/p>\n<p><strong>Stacja 10. Jezus z szat obna\u017cony <\/strong><\/p>\n<p>Je\u015bli kogo\u015b ocenisz, nie zd\u0105\u017cysz go pokocha\u0107 Czy ludzie Ci\u0119 znaj\u0105? Wiesz, \u017ce nie. Nie maj\u0105 poj\u0119cia, kim naprawd\u0119 jeste\u015b, co prze\u017cy\u0142e\u015b. Czy Ty znasz ludzi? Wiadomo, \u017ce nie. Znasz ich jedynie z pozoru. Tak jak oni znaj\u0105 Ciebie. Ale nasz umys\u0142 jest leniwy, dlatego zamiast kogo\u015b poznawa\u0107, woli ocenia\u0107. Nasz umys\u0142 nie lubi my\u015ble\u0107, uczy\u0107 si\u0119, wysila\u0107. Zasada jest prosta: im kto\u015b jest g\u0142upszy, tym szybciej i cz\u0119\u015bciej ocenia. Z tym jest mu wygodniej. Jednak g\u0142upcy nie maj\u0105 \u0142atwego \u017cycia. Ci\u0105gle pope\u0142niaj\u0105 jakie\u015b g\u0142upstwa. Nie wiedz\u0105 przecie\u017c, jak jest, a jedynie my\u015bl\u0105, \u017ce jest tak, jak im si\u0119 wydaje.<\/p>\n<p>Matka Teresa: Pewnej nocy w Londynie chodzi\u0142y\u015bmy po mie\u015bcie. Siostry z Londynu tak\u017ce pracuj\u0105 noc\u0105. Spotka\u0142y\u015bmy nastolatka z d\u0142ugimi, zadbanymi w\u0142osami. Siedzia\u0142 zamy\u015blony. Powiedzia\u0142am mu: \u201eNie powiniene\u015b tu siedzie\u0107 o tej godzinie. Powiniene\u015b by\u0107 teraz z rodzicami. To nieodpowiednie, by\u015b siedzia\u0142 w tym miejscu o tej porze i to w tak zimn\u0105 noc\u201d. Ch\u0142opak spojrza\u0142 mi prosto w oczy i powiedzia\u0142: \u201eMoja matka mnie nie chce, bo mam d\u0142ugie w\u0142osy\u201d. W\u0142a\u015bnie o to chodzi\u0142o. M\u0142ody ch\u0142opak, ledwie nastoletni, odrzucony przez swych bliskich, przez w\u0142asn\u0105 matk\u0119. My\u015bla\u0142am przez chwil\u0119: \u201eBy\u0107 mo\u017ce jego matka przejmuje si\u0119 g\u0142oduj\u0105cymi w Indiach, w Afryce czy innych rejonach Trzeciego \u015awiata. Mo\u017cliwe, \u017ce pragnie zaspokoi\u0107 g\u0142\u00f3d wszystkich wok\u00f3\u0142 siebie, tylko nie w\u0142asnego syna. Nie jest \u015bwiadoma, \u017ce to ub\u00f3stwo, ten g\u0142\u00f3d jest obecny w jej w\u0142asnym domu. Sama jest jego \u017ar\u00f3d\u0142em\u201d.<\/p>\n<p>\u015awiadectwo<\/p>\n<p>Krystian: W klasie maturalnej pozna\u0142em dziewczyn\u0119 (od 25 lat jest moj\u0105 \u017con\u0105). Na pocz\u0105tku naszej znajomo\u015bci nie zwierza\u0142em si\u0119 jej ze swojej przesz\u0142o\u015bci. Budowa\u0142em nasz\u0105 relacj\u0119 bez przykrych epizod\u00f3w. Kiedy j\u0105 troch\u0119 pozna\u0142em, powoli zacz\u0105\u0142em si\u0119 otwiera\u0107. Powiedzia\u0142em jej o separacji, a p\u00f3\u017aniej o rozwodzie rodzic\u00f3w. Cho\u0107 byli po rozwodzie, nadal walczyli i mieszkali pod jednym dachem. Moja dziewczyna r\u00f3wnie\u017c odkrywa\u0142a swoje karty. U niej w rodzinnym domu tak\u017ce nie by\u0142o kolorowo. Powoli obna\u017cali\u015bmy si\u0119 ze swoich trosk, problem\u00f3w i przykrych do\u015bwiadcze\u0144. Dzielili\u015bmy si\u0119 swoimi niedoskona\u0142o\u015bciami i nieprzepracowanymi emocjami. Nie chcieli\u015bmy i\u015b\u0107 t\u0105 sam\u0105 drog\u0105 co nasi rodzice.<\/p>\n<p>Ekstremalna modlitwa o zrzucenie maski<\/p>\n<p>Panie Jezu, pom\u00f3\u017c mi zdj\u0105\u0107 maski, kt\u00f3re nosz\u0119. Pom\u00f3\u017c mi pozby\u0107 si\u0119 tego ca\u0142ego udawania, ukrywania. Naucz mnie modlitwy w ciszy, w czasie kt\u00f3rej b\u0119d\u0119 przed Tob\u0105 prawdziwy, taki jaki jestem. Nie pozw\u00f3l, abym ukrywa\u0142 nawet przed sob\u0105 swoje problemy. Pozw\u00f3l mi by\u0107 prawdziwym wobec bliskich. Prawda tak bardzo uzdrawia relacje. Ucz mnie prostej zasady: nie jestem lepszy od innych ani gorszy. Jestem inny. Ucz mnie, abym tak traktowa\u0142 innych. Bym zamiast ich ocenia\u0107, chcia\u0142 ich poznawa\u0107. Panie Jezu, zdarli z Ciebie szat\u0119, kt\u00f3ra otworzy\u0142a rany. Je\u015bli mam rany, pom\u00f3\u017c mi je zobaczy\u0107, nazwa\u0107, zrozumie\u0107.<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>Tym razem zajmij si\u0119 sob\u0105. Popatrz na siebie. I teraz, kiedy mo\u017ce nie masz ju\u017c si\u0142y, zbuduj plan pracy nad sob\u0105.<\/p>\n<p><strong>Stacja 11. Jezus do krzy\u017ca przybity <\/strong><\/p>\n<p>Przemoc jest zawsze z\u0142em Przemoc w ka\u017cdej postaci jest z\u0142em. Uderza r\u0119k\u0105, s\u0142owem, strzela z pistoletu. Wykorzystuje si\u0142\u0119, czasami zaskoczenie lub podst\u0119p. Przemoc lubi s\u0142abych, bo mo\u017ce si\u0119 na nich bezkarnie wy\u017cywa\u0107. Za ka\u017cdym razem trafia w samo sedno naszego \u017cycia. Informuje nas, \u017ce jeste\u015bmy nikim. Agresor uderza, a potem cz\u0119sto o tym zapomina. Tak jest mu \u0142atwiej. A ofiara pami\u0119ta, pami\u0119ta t\u0119 nico\u015b\u0107. Jestem nikim, jeste\u015b nikim \u2013 ko\u0142ata serce ofiary.<\/p>\n<p>Matka Teresa: Przemoc kojarzy nam si\u0119 zawsze z no\u017cem, bomb\u0105, pistoletem. Dla mnie jednak przemoc wynika z postawy cz\u0142owieka. Na przyk\u0142ad m\u00f3wienie ludziom, \u017ce s\u0105 nic niewarci, \u017ce s\u0105 leniwi, \u017ce s\u0105 tacy czy inni, uwa\u017cam za wielk\u0105 przemoc. Matka Teresa: B\u00f3g uto\u017csami\u0142 si\u0119 z g\u0142odnym, chorym, nagim i bezdomnym; g\u0142\u00f3d to nie tylko brak chleba, ale i brak mi\u0142o\u015bci, opieki, brak poczucia, \u017ce si\u0119 jest kim\u015b dla kogo\u015b; nago\u015b\u0107 to nie tylko brak ubrania, ale i wsp\u00f3\u0142czucia, tak rzadko okazywanego nieznajomym; bezdomno\u015b\u0107 to nie tylko brak schronienia, ale i to, czego doznajemy, gdy brak nam kogo\u015b bliskiego.<\/p>\n<p>\u015awiadectwo<\/p>\n<p>Anna: Ucieczka od przemocy w \u015brodku nocy z ma\u0142ymi dzie\u0107mi to wyzwanie. Gdzie mam p\u00f3j\u015b\u0107 i u kogo szuka\u0107 schronienia? Posz\u0142am do siostry mamy. Przyjmowa\u0142a nas pod sw\u00f3j dach na jedn\u0105 noc. Kiedy sytuacja si\u0119 powtarza\u0142a, przyjmowa\u0142a nas, ale z pretensjami. M\u00f3wi\u0142a: \u201eDlaczego zawsze ja? Dzi\u015b tobie pomog\u0142am, ale jutro id\u017a szuka\u0107 pomocy gdzie indziej\u201d.<\/p>\n<p>Jeszcze chwil\u0119 o przemocy.<\/p>\n<p>Ks. Jacek: G\u0142osi\u0142em kiedy\u015b rekolekcje dla ma\u0142\u017ce\u0144stw. Oczywi\u015bcie katolickich. Okoliczno\u015bci sprawi\u0142y, \u017ce ju\u017c pod koniec drugiego dnia okaza\u0142o si\u0119, jak wiele ma\u0142\u017ce\u0144stw, rodzin \u017cyje z przemoc\u0105. Awantury rozpocz\u0119\u0142y si\u0119 w momencie, gdy nale\u017ca\u0142o ze sob\u0105 porozmawia\u0107. Dosz\u0142o do tego, \u017ce jedno czy drugie dziecko uciek\u0142o z obozu. Ze strachu. Uto\u017csamianie si\u0119 z osobami wierz\u0105cymi cz\u0119sto nie oznacza wyrzeczenia si\u0119 przemocy. Przemocowe nastawienie ma wiele os\u00f3b, ale maj\u0105 je te\u017c osoby w Ko\u015bciele. Tak nie mo\u017ce i nie powinno by\u0107. Pisz\u0119 o tym, bo nie mo\u017ce tak by\u0107. Ta stacja jest w\u0142a\u015bnie o tym. Ka\u017cdy, kto idzie Ekstremaln\u0105 Drog\u0105 Krzy\u017cow\u0105, powinien pomy\u015ble\u0107 w\u0142a\u015bnie o sobie. Pami\u0119tajcie: agresor uderza i zapomina. Spycha do pod\u015bwiadomo\u015bci, bo by\u0142oby mu wstyd przed sob\u0105. Agresor wyzbywa si\u0119 wra\u017cliwo\u015bci, aby nie odczuwa\u0107 czyjej\u015b krzywdy. Tak nie mo\u017ce by\u0107.<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>Koniecznie zmierz si\u0119 z przemoc\u0105 w swoim \u017cyciu. W ka\u017cdej postaci.<\/p>\n<p><strong>Stacja 12. Jezus umiera na krzy\u017cu <\/strong><\/p>\n<p>Na ko\u0144cu \u017cycia liczy si\u0119 tylko mi\u0142o\u015b\u0107 \u015amier\u0107 \u2013 twierdzi\u0142a Matka Teresa \u2013 jest czym\u015b pi\u0119knym dla ludzi, kt\u00f3rzy \u017cyli jak zwierz\u0119ta, a umieraj\u0105 jak anio\u0142y: kochani i otoczeni czu\u0142o\u015bci\u0105. \u015amier\u0107 by\u0142a czym\u015b pi\u0119knym dla pewnego starca, kt\u00f3ry nigdy nie spa\u0142 w \u0142\u00f3\u017cku, a teraz, zacisn\u0105wszy d\u0142o\u0144 na metalowej ramie zwyk\u0142ego turystycznego \u0142\u00f3\u017cka, o\u015bwiadczy\u0142 z promiennym u\u015bmiechem: \u201eTeraz mog\u0119 umrze\u0107 jak cz\u0142owiek\u201d.<\/p>\n<p>\u015awiadectwo<\/p>\n<p>Ks. Jacek: Wiele lat pracowa\u0142em na oddziale paliatywnym. By\u0142em przy ludziach, kt\u00f3rzy umierali. Widzia\u0142em to wiele razy. Gdy kto\u015b odkrywa\u0142, \u017ce umiera, pozostawa\u0142o mu jedno pytanie: czy kto\u015b mnie kocha? Jedni mieli szcz\u0119\u015bcie \u2013 umierali w obecno\u015bci bliskich. Niekt\u00f3rych wspiera\u0142y w ostatnich chwilach piel\u0119gniarki. Pozna\u0142em historie rodzin oboj\u0119tnych na \u015bmier\u0107 osoby bliskiej. By\u0142y te\u017c takie osoby umieraj\u0105ce, kt\u00f3re \u017cy\u0142y w l\u0119ku, czy kto\u015b ich odwiedzi. Wtedy rozmy\u015bla\u0142y na przyk\u0142ad: ca\u0142e \u017cycie pi\u0142em, zrobi\u0142em wiele z\u0142ych rzeczy, ale raz przecie\u017c pomog\u0142em. Czy ten raz wystarczy, by kto\u015b przyszed\u0142? Prawd\u0105 jest, \u017ce trzeba mie\u0107 szcz\u0119\u015bcie, aby umiera\u0107 w otoczeniu bliskich. Bywa, \u017ce kto\u015b \u017cyje pi\u0119knym \u017cyciem, ma przyjaci\u00f3\u0142. Ale gdy si\u0119 zestarzeje, ci, kt\u00f3rzy byli z nim blisko, umieraj\u0105 wcze\u015bniej. A ci, kt\u00f3rzy widz\u0105 jedynie niedo\u0142\u0119\u017cno\u015b\u0107 staro\u015bci, oboj\u0119tniej\u0105. Taki cz\u0142owiek nic dla nich nie znaczy, nie widz\u0105, by dawa\u0142 im jakie\u015b korzy\u015bci. Dlatego od lat mam zasad\u0119, aby mie\u0107 chocia\u017c jedn\u0105 starsz\u0105 osob\u0119, kt\u00f3r\u0105 odwiedzam. Matka Teresa nie zna\u0142a wcze\u015bniej tego starszego cz\u0142owieka. A on umar\u0142 szcz\u0119\u015bliwy nie z powodu \u0142\u00f3\u017cka, ale dlatego, \u017ce otrzyma\u0142 dar mi\u0142o\u015bci wyra\u017cony w miejscu na \u0142\u00f3\u017cku. Staro\u015b\u0107 jest okropna, nieatrakcyjna, odstrasza wielu ludzi.<\/p>\n<p>Ekstremalna modlitwa, zanim si\u0119 zestarzejemy<\/p>\n<p>Panie Jezu, to jest m\u00f3j czas. Teraz, teraz chc\u0119 kocha\u0107. Teraz, teraz chc\u0119 dawa\u0107 siebie. Teraz, w\u0142a\u015bnie teraz by\u0107 blisko os\u00f3b ma\u0142o atrakcyjnych. Aby kiedy\u015b nie by\u0142o za p\u00f3\u017ano.<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>Musisz mie\u0107 kontakt z \u201ebaz\u0105\u201d. Wiadomo, \u017ce umrzesz. Dlatego na chwil\u0119 spokojnie usi\u0105d\u017a na ziemi. Tak samo jak pewne jest ziemskie przyci\u0105ganie, tak pewne jest, \u017ce i Ty umrzesz.<\/p>\n<p><strong>Stacja 13. Jezus zdj\u0119ty z krzy\u017ca <\/strong><\/p>\n<p>Prawdziwe \u017cycie to nie rzeczy, kt\u00f3re mo\u017cesz zabra\u0107, ale chwile, kt\u00f3re ofiarowa\u0142e\u015b innym By\u0142 sobie sk\u0105piec czasu. Mia\u0142 wiele wa\u017cnych spraw do za\u0142atwienia. Przede wszystkim musia\u0142 zadba\u0107 o siebie. I na nic wi\u0119cej nie starcza\u0142o mu czasu. Sobie, dla siebie, o sobie, pod siebie. Po prostu chcia\u0142, aby mu by\u0142o dobrze. Nie mia\u0142 czasu. A gdy mia\u0142, nie by\u0142 uwa\u017cny, nie by\u0142 zaanga\u017cowany. By\u0142 nieobecny. W\u0142a\u015bciwie nic z\u0142ego nie robi\u0142. Po prostu nie mia\u0142 czasu.<\/p>\n<p>Matka Teresa: Ostatnio zaczepi\u0142 mnie na ulicy m\u0119\u017cczyzna i zapyta\u0142: \u201eCzy to Matka Teresa?\u201d. \u201eTak\u201d, odpar\u0142am. Powiedzia\u0142 do mnie: \u201eProsz\u0119, niech Matka wy\u015ble kogo\u015b do mojego domu. Moja \u017cona jest na wp\u00f3\u0142 ob\u0142\u0105kana, a ja jestem na wp\u00f3\u0142 \u015blepy. T\u0119sknimy jednak za ukochanym d\u017awi\u0119kiem ludzkiego g\u0142osu\u201d. Byli to ludzie dobrze sytuowani. W domu mieli wszystko. A mimo to umierali z samotno\u015bci, bardzo chcieli us\u0142ysze\u0107 czyj\u015b kochaj\u0105cy g\u0142os.<\/p>\n<p>\u015awiadectwo<\/p>\n<p>Basia: Rok temu moja babcia sp\u0119dza\u0142a u nas weekend, akurat w Dzie\u0144 Babci. Razem z bratem dali\u015bmy jej drobny prezent, ale przede wszystkim sp\u0119dzili\u015bmy z ni\u0105 ten dzie\u0144. Wszystko by\u0142oby super, gdyby nie to, \u017ce co chwila jej u\u015bmiech gas\u0142, a ona spogl\u0105da\u0142a na telefon\u2026 Nikt inny nie zadzwoni\u0142, nie napisa\u0142 zwyk\u0142ego \u201ewszystkiego najlepszego z okazji Dnia Babci\u201d. Babcia urodzi\u0142a dziewi\u0119cioro dzieci, ma kilkana\u015bcioro wnuk\u00f3w i wnucz\u0105t, a nawet ju\u017c prawnuki\u2026 Sk\u0105pcze czasu, nie rozmieniaj si\u0119 na drobne. Po prostu ofiaruj sw\u00f3j czas innym. Je\u015bli inni zabior\u0105 Tw\u00f3j czas, zobaczysz, ile zostanie dla Ciebie.<\/p>\n<p>Ekstremalna modlitwa o czas<\/p>\n<p>Panie Jezu, nie mam czasu. Jezus: masz go dok\u0142adnie tyle, co inni. 24 godziny na dob\u0119. Panie Jezu, brakuje mi czasu. Jezus: widocznie zajmujesz sw\u00f3j czas rzeczami ma\u0142o wa\u017cnymi. Panie Jezu, dlaczego inni robi\u0105 wi\u0119cej ni\u017c ja? Jezus: r\u00f3\u017cnicie si\u0119 jedynie tym, \u017ce oni m\u0105drzej wybieraj\u0105. Panie Jezu, chcia\u0142bym jeszcze tyle prze\u017cy\u0107, tyle zobaczy\u0107. Jezus: to zadbaj o ka\u017cd\u0105 chwil\u0119, kt\u00f3ra jest Ci dana. Panie Jezu, Panie Jezu\u2026 Nie marud\u017a, we\u017a si\u0119 za siebie.<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>Tym razem sam wymy\u015bl, co masz zrobi\u0107 z czasem, kt\u00f3ry jest Ci dany.<\/p>\n<p><strong>Stacja 14. Jezus z\u0142o\u017cony do grobu <\/strong><\/p>\n<p>Wyobra\u017a sobie gr\u00f3b Wyobra\u017a sobie cisz\u0119. Cisz\u0119 tak g\u0119st\u0105, \u017ce czujesz, jak otula Ci\u0119 niczym ci\u0119\u017cki koc. Stoisz przed grobem \u2013 zimnym, ciemnym, nieprzeniknionym. Jeste\u015b w nim. Wszystko w Twoim \u017cyciu jest zatrzymane, zamkni\u0119te, martwe. I to jest teraz Twoje \u017cycie. Dobrze, \u017ce znale\u017ali si\u0119 ludzie, kt\u00f3rzy zadbali o gr\u00f3b Jezusa. Byli uwa\u017cni i zaanga\u017cowani, bo kochali. Uprzejmo\u015b\u0107 ma swoje \u017ar\u00f3d\u0142o w sercu. W praktykowanej ka\u017cdego dnia mi\u0142o\u015bci. Prosz\u0119 Was w imieniu Matki Teresy z Kalkuty: pope\u0142niacie b\u0142\u0119dy z uprzejmo\u015bci. W ten spos\u00f3b wype\u0142nicie jej testament. Matka Teresa powtarza\u0142a swoim siostrom jedno proste, ale g\u0142\u0119bokie zdanie: \u201eB\u0105d\u017acie dla siebie uprzejme. Lepiej pope\u0142nia\u0107 b\u0142\u0119dy z uprzejmo\u015bci, ni\u017c dokonywa\u0107 cud\u00f3w przez nieuprzejmo\u015b\u0107\u201d. Wskazywa\u0142a na Matk\u0119 Bo\u017c\u0105 jako wz\u00f3r tej delikatno\u015bci i pokory. \u201eSp\u00f3jrzcie, jak wiele zawdzi\u0119czamy uprzejmo\u015bci Maryi\u201d \u2013 m\u00f3wi\u0142a. Mog\u0142a po prostu powiedzie\u0107 \u015bw. J\u00f3zefowi o tym, co przekaza\u0142 jej anio\u0142. A jednak nie powiedzia\u0142a nic. Zamiast tego zachowywa\u0142a te sprawy w swoim sercu, pozwalaj\u0105c, by sam B\u00f3g zainterweniowa\u0142. Kiedy\u015b do Matki Teresy przysz\u0142a starsza muzu\u0142manka. Mia\u0142a jedn\u0105 pro\u015bb\u0119: \u201eKiedy us\u0142yszysz, \u017ce jestem chora i umieram, prosz\u0119, przyjd\u017a do mnie. Chc\u0119 umiera\u0107 z Bogiem\u201d.<\/p>\n<p>\u015awiadectwo<\/p>\n<p>Krystyna: M\u00f3j tata da\u0142 mi kiedy\u015b tak\u0105 rad\u0119 dotycz\u0105c\u0105 ma\u0142\u017ce\u0144stwa: \u201eJak si\u0119 kiedy\u015b pok\u0142\u00f3cicie, \u017ceby nie wiem, jak by\u0142o, rzu\u0107 mu si\u0119 na szyj\u0119. Dop\u00f3ki potraficie si\u0119 rzuci\u0107 na szyj\u0119, nie tylko w euforii uczu\u0107, ale te\u017c \u017ceby przeprosi\u0107 i przytuli\u0107 si\u0119 w tym ge\u015bcie, b\u0119dzie dobrze\u201d. Matka Teresa z Kalkuty to wyj\u0105tkowa posta\u0107 w dziejach Ko\u015bcio\u0142a. Swoj\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 praktykowa\u0142a w spos\u00f3b ekstremalny. Nie by\u0142a teoretykiem. Uczy\u0142a si\u0119 jej ca\u0142e \u017cycie. Jej s\u0142owa o mi\u0142o\u015bci to jedynie nazwanie tego, co sama czyni\u0142a. Jest najwi\u0119ksz\u0105 w dziejach Ko\u015bcio\u0142a mistrzyni\u0105 pomagania i ekstremalnej mi\u0142o\u015bci. Dlatego jej nauka to same przyk\u0142ady. Dobre praktyki. To ona jest prawdziw\u0105 pomys\u0142odawczyni\u0105 tych rekolekcji w drodze. Dla mnie, pisz\u0105cego te s\u0142owa, jest mistrzyni\u0105. Kto pozna\u0142 Szlachetn\u0105 Paczk\u0119, ten wie, ile jest w niej pomys\u0142\u00f3w na pomaganie zaczerpni\u0119tych od mistrzyni. Zada\u0142em sobie pytanie: je\u017celi Matka Teresa jest teraz w niebie, to czego by chcia\u0142a? Czym mo\u017ce zajmowa\u0107 si\u0119 w niebie taka \u015bwi\u0119ta jak Matka Teresa? Spr\u00f3bowa\u0142em te\u017c na nie odpowiedzie\u0107. Chcia\u0142aby, aby\u015b kocha\u0142. Aby\u015b by\u0142 wra\u017cliwy. Aby\u015b pomaga\u0142. Aby\u015b pokocha\u0142 cisz\u0119. Aby\u015b uczy\u0142 si\u0119 Ewangelii i pod\u0105\u017ca\u0142 za Bogiem. Razem z Bogiem. Nie pro\u015b Boga o zdrowie. Mo\u017cna mie\u0107 zdrowie, a nie kocha\u0107 ludzi. Z Matk\u0105 Teres\u0105 za\u0142atwiaj sprawy zwi\u0105zane z mi\u0142o\u015bci\u0105, z relacjami, z pomaganiem. Znam j\u0105 troch\u0119: na pewno pomo\u017ce.<\/p>\n<p>Ekstremalna modlitwa z Matk\u0105 Teres\u0105 (jej autorstwa)<\/p>\n<p>ZR\u00d3B TO, MIMO WSZYSTKO Ludzie s\u0105 nierozumni, nielogiczni i samolubni. Kochaj ich, mimo wszystko. Je\u015bli czynisz dobro, oskar\u017caj\u0105 ci\u0119 o egocentryzm. Czy\u0144 dobro, mimo wszystko. Je\u015bli odnosisz sukcesy, zyskujesz fa\u0142szywych przyjaci\u00f3\u0142 i prawdziwych wrog\u00f3w. Odno\u015b sukcesy, mimo wszystko. Twoja dobro\u0107 zostanie zapomniana ju\u017c jutro. B\u0105d\u017a dobry, mimo wszystko. Szlachetno\u015b\u0107 i szczero\u015b\u0107 wzmagaj\u0105 twoj\u0105 wra\u017cliwo\u015b\u0107. B\u0105d\u017a szlachetny i szczery, mimo wszystko. \u015awi\u0119ta Matko Tereso z Kalkuty m\u00f3dl si\u0119 za nami.<\/p>\n<p>Postanowienie na jutro<\/p>\n<p>Odpocznij, zrelaksuj si\u0119. A potem we\u017a zeszyt i zapisz, jak chcesz zaplanowa\u0107 reszt\u0119 swojego \u017cycia.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ju\u017c za moment wyruszamy w nasz\u0105 Ekstremaln\u0105 Drog\u0119 Krzy\u017cow\u0105! Przypominamy &#8211; rozpocz\u0119cie (4.04.2025) Msz\u0105 \u015awi\u0119t\u0105 w ko\u015bciele w Pruchniku o godz. 18.00, po niej instrukcja i wsp\u00f3lny wst\u0119p do modlitwy w drodze. Idziemy samotnie lub w ma\u0142ych grupkach. Przypominamy co wzi\u0105\u0107 ze sob\u0105, w skr\u00f3cie (wi\u0119cej info w poprzednich wpisach): odpowiednie ubranie (noc, wilgo\u0107) sprawdzone buty jedzenie: co\u015b na z\u0105b i do picia telefon &#8211;&hellip;<a href=\"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/2025\/04\/03\/edk-rozwazania-i-potrzebne-info\/\" class=\"more-link\">Continue reading <span class=\"screen-reader-text\">EDK &#8211; rozwa\u017cania i potrzebne info<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":12,"featured_media":15820,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":""},"categories":[26],"tags":[],"class_list":["post-15904","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-aktualnosci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15904","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/12"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=15904"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15904\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":15905,"href":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15904\/revisions\/15905"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/15820"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=15904"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=15904"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=15904"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}