{"id":16299,"date":"2026-03-25T23:36:24","date_gmt":"2026-03-25T22:36:24","guid":{"rendered":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/?p=16299"},"modified":"2026-03-25T23:42:07","modified_gmt":"2026-03-25T22:42:07","slug":"edk-w-pruchniku-rozwazania-i-potrzebne-informacje","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/2026\/03\/25\/edk-w-pruchniku-rozwazania-i-potrzebne-informacje\/","title":{"rendered":"EDK w Pruchniku &#8211; rozwa\u017cania i potrzebne informacje"},"content":{"rendered":"<p>Ju\u017c za moment wyruszamy w nasz\u0105 Ekstremaln\u0105 Drog\u0119 Krzy\u017cow\u0105! Jest nas ponad 250 os\u00f3b!<\/p>\n<p><strong>Przypominamy<\/strong> &#8211; rozpocz\u0119cie (27.03.2026) Msz\u0105 \u015awi\u0119t\u0105 w ko\u015bciele parafialnym w Pruchniku o godz. 18.00, po niej instrukcja i wsp\u00f3lny wst\u0119p do modlitwy w drodze.<\/p>\n<p><strong>Idziemy samotnie lub w ma\u0142ych grupach &#8211; ka\u017cdy na swoj\u0105 odpowiedzialno\u015b\u0107.<br \/>\n<\/strong><\/p>\n<p>Przypominamy <a href=\"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/2026\/03\/15\/ii-pruchnicka-ekstremalna-droga-krzyzowa\/#more-16242\"><strong>co wzi\u0105\u0107 ze sob\u0105<\/strong><\/a>, w skr\u00f3cie:<\/p>\n<ul>\n<li>intencje<\/li>\n<li>odpowiednie ubranie (noc, wilgo\u0107)<\/li>\n<li>sprawdzone buty<\/li>\n<li>jedzenie: co\u015b na z\u0105b i do picia<\/li>\n<li>telefon &#8211; obowi\u0105zkowo! plus powerbank!<\/li>\n<li>latarka<\/li>\n<li>odblaski<\/li>\n<li>miniapteczka (tabletka przeciwb\u00f3lowa, plasterek&#8230;)<\/li>\n<\/ul>\n<p><strong>Opis tras i mapki <a href=\"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/2026\/03\/23\/edk-pruchnik-wybierz-trase-zapros-innych-i-w-droge\/\">TUTAJ<\/a>.<\/strong><\/p>\n<p>Poni\u017cej umieszczamy rozwa\u017cania do poszczeg\u00f3lnych stacji (s\u0105 dost\u0119pne tak\u017ce w aplikacji EDK &#8211; mo\u017cna ods\u0142ucha\u0107 rozwa\u017cania).<\/p>\n<p><strong>Rozwa\u017cania<\/strong>:<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p><strong>Wprowadzenie<\/strong><\/p>\n<p>Rozpoczynasz Ekstremaln\u0105 Drog\u0119 Krzy\u017cow\u0105, dlatego: Przesta\u0144 si\u0119 oszcz\u0119dza\u0107. Zacznij si\u0119 stwarza\u0107. Na tej drodze nie chodzi o to, jak daleko dojdziesz, ale jak si\u0119 zmienisz. Id\u017a tak d\u0142ugo, a\u017c zapomnisz, kim by\u0142e\u015b. By narodzi\u0107 si\u0119 powt\u00f3rnie. Pami\u0119taj, twoim najwi\u0119kszym wi\u0119zieniem nie jest cierpienie, ale tkwienie w komforcie.<\/p>\n<p>\u201eZadaniem ka\u017cdego cz\u0142owieka jest by\u0107 tw\u00f3rc\u0105 w\u0142asnego \u017cycia: cz\u0142owiek ma uczyni\u0107 z niego arcydzie\u0142o sztuki\u201d (\u015bw. Jan Pawe\u0142 II). Prawdziwa Ekstremalna Droga Krzy\u017cowa zaczyna si\u0119 nie od kilometr\u00f3w, ale od decyzji o zmianie siebie. Cisza, ciemno\u015b\u0107 i B\u00f3g Cisza jest najintymniejsz\u0105 form\u0105 modlitwy. B\u00f3g nie krzyczy. B\u00f3g szepcze. Samotno\u015b\u0107 nie jest oddaleniem. To przestrze\u0144, w kt\u00f3rej wreszcie mo\u017cna si\u0119 spotka\u0107 z Bogiem. Ciemno\u015b\u0107 nie jest przeciwie\u0144stwem \u015bwiat\u0142a. Ciemno\u015b\u0107 to miejsce, gdzie \u015bwiat\u0142o si\u0119 rodzi. EDK to decyzja, by wysi\u0105\u015b\u0107 z karuzeli bylejako\u015bci. To noc, w kt\u00f3rej milczysz, a B\u00f3g m\u00f3wi.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>Zamy\u015blenie <\/strong><\/p>\n<p>Przeszed\u0142em noc, kt\u00f3ra mia\u0142a mnie z\u0142ama\u0107, a nauczy\u0142a mnie s\u0142ucha\u0107. Przeszed\u0142em cisz\u0119, kt\u00f3ra mia\u0142a mnie przestraszy\u0107, a da\u0142a mi Twoje imi\u0119. Przeszed\u0142em b\u00f3l, kt\u00f3ry mia\u0142 mnie zatrzyma\u0107, a otworzy\u0142 mi drog\u0119. A teraz stoj\u0119 \u2013 l\u017cejszy, prawdziwszy, narodzony na nowo. I wiem: ta noc by\u0142a pocz\u0105tkiem. Do czego ma Ci\u0119 zaprowadzi\u0107 EDK 2026: Do prawdy o sobie \u2013 rozbicia schemat\u00f3w, masek, automatyzm\u00f3w. Do wej\u015bcia w relacj\u0119 z Bogiem opart\u0105 na dialogu. Do stawania si\u0119 tw\u00f3rc\u0105 swojego \u017cycia. Do ciszy, kt\u00f3ra jest miejscem spotkania. Rozwa\u017cania \u201ePodr\u00f3\u017c w g\u0142\u0105b siebie\u201d to: 14 krok\u00f3w do spotkania z Bogiem. \u201eChc\u0119 wej\u015b\u0107 w g\u0142\u0105b. Ju\u017c nie chc\u0119 \u017cy\u0107 na powierzchni\u201d. Ka\u017cda z 14 stacji to&nbsp;jeden krok w procesie, w kt\u00f3rym schodzisz coraz g\u0142\u0119biej \u2013 z pozor\u00f3w do prawdy, z ha\u0142asu do ciszy, z kontroli do zaufania, z l\u0119ku do decyzji, ze starych r\u00f3l do swojej prawdziwej to\u017csamo\u015bci. EDK nie mierzy si\u0119 kilometrami, ale wewn\u0119trzn\u0105 przemian\u0105. Spotkaniem z Bogiem. Id\u017a. Id\u017a tak d\u0142ugo, a\u017c zapomnisz, kim by\u0142e\u015b. Ciemno\u015b\u0107 to miejsce, gdzie \u015bwiat\u0142o si\u0119 rodzi. Dlatego idziesz noc\u0105. Dlatego idziesz w ciszy. Dlatego idziesz samotnie lub w ma\u0142ej grupie. EDK nie dogadza. EDK wymaga. Bo tylko wymaganie prowadzi w g\u0142\u0105b. To jest noc, w kt\u00f3rej \u201ewysiadasz z karuzeli bylejako\u015bci\u201d. Noc, w kt\u00f3rej milczysz, a B\u00f3g wreszcie mo\u017ce m\u00f3wi\u0107. A On nie krzyczy. B\u00f3g szepcze. Dlatego potrzebujesz ciszy. Je\u015bli to zrozumiesz, wymagania EDK b\u0119d\u0105 \u0142atwe.<\/p>\n<p>Oto one:<\/p>\n<ol>\n<li>40 km noc\u0105 (lub 30 km przy przewy\u017cszeniach wi\u0119kszych ni\u017c 500 m).<\/li>\n<li>Samotnie lub w ma\u0142ej grupie, zawsze w ciszy i skupieniu.<\/li>\n<li>To nie sport, lecz w\u0119dr\u00f3wka z rozwa\u017caniami.<\/li>\n<li>Mo\u017cna je\u015b\u0107 i pi\u0107, ale nie nale\u017cy urz\u0105dza\u0107 piknik\u00f3w.<\/li>\n<li>Zach\u0119camy do wyrzecze\u0144, ale szanujemy ka\u017cd\u0105 decyzj\u0119 o wcze\u015bniejszym powrocie do domu.<\/li>\n<li>EDK r\u00f3\u017cni si\u0119 od innych akcji \u2013 nie dogadza, ale wymaga. Pomaga przekroczy\u0107 w\u0142asne ograniczenia.<\/li>\n<li>Na trasie wymagamy skupienia. Je\u015bli kto\u015b rozprasza innych, popro\u015bcie go o zachowanie ciszy.<\/li>\n<li>EDK nie mierzy si\u0119 jedynie wysi\u0142kiem fizycznym \u2013 oczekujemy owoc\u00f3w, wewn\u0119trznej zmiany na lepsze.<\/li>\n<\/ol>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>EDK to styl \u017cycia. Id\u017a. Id\u017a tak d\u0142ugo, a\u017c spotkasz Boga. Ta noc ma wyj\u0105tkow\u0105 moc. W nocy \u2013 w tym, czego nie znasz \u2013 mo\u017cesz wreszcie us\u0142ysze\u0107 Boga. Nie Boga z obrazka, nie Boga z przyzwyczajenia \u2013 ale Boga, kt\u00f3ry szeptem m\u00f3wi: Wreszcie si\u0119 wyciszy\u0142e\u015b. S\u0142yszysz? Jestem. Jestem w szepcie. Jestem Szeptem. Na pocz\u0105tku by\u0142o S\u0142owo.<\/p>\n<p><strong>&nbsp;<\/strong><\/p>\n<p><strong>Stacja I \u2013 Pan Jezus skazany na \u015bmier\u0107 <\/strong><\/p>\n<p><strong>&nbsp;<\/strong><\/p>\n<p>Jezus zosta\u0142 skazany, bo \u0142atwiej by\u0142o si\u0119 Go pozby\u0107, ni\u017c zrozumie\u0107.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Krok pierwszy w drodze do Boga: Nie os\u0105dzaj, ale staraj si\u0119 zrozumie\u0107.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>\u201eC\u00f3\u017c to jest prawda?\u201d \u2013 stwierdzi\u0142 Pi\u0142at. Jezus nie mie\u015bci\u0142 si\u0119 w jego stereotypach. Zadawa\u0142 Mu wprawdzie pytania, ale takie, kt\u00f3re mia\u0142y potwierdzi\u0107 jego pogl\u0105dy. Poza tym t\u0142um i w\u0142adza oczekiwa\u0142y wyroku, wi\u0119c spe\u0142ni\u0142 ich wol\u0119. Ju\u017c nie musia\u0142 my\u015ble\u0107, bada\u0107, analizowa\u0107. M\u00f3g\u0142 odpocz\u0105\u0107. Pi\u0142at nie chcia\u0142 sobie komplikowa\u0107 \u017cycia. Upraszczanie rzeczywisto\u015bci prowadzi za\u015b do prostactwa, nie do prostolinijno\u015bci. \u017bywy umys\u0142 dziecka, niespokojny nastolatka pod wp\u0142ywem kompromis\u00f3w i lenistwa zamienia si\u0119 w \u201ezakuty \u0142eb\u201d. Tak jest i tak musi by\u0107. Takiej osobie wystarczy rzut oka na kogo\u015b innego, \u017ceby go oceni\u0107: jest taki i taki. Szufladkowy m\u00f3zg szufladkuje ludzi. A co z ciekawo\u015bci\u0105 \u015bwiata i ludzi? Nie ma dw\u00f3ch takich samych os\u00f3b. Nie ma dw\u00f3ch takich samych sytuacji. Prostak os\u0105dza. Jest prostakiem, bo nie rozumie, czym jest wra\u017cliwo\u015b\u0107, uwa\u017cno\u015b\u0107 i otwarto\u015b\u0107. Wszystko, byle nie my\u015ble\u0107. Byle by\u0142o wygodnie. Byle nic si\u0119 nie sta\u0142o. Nic takiego. \u201eMy\u015bli moje nie s\u0105 my\u015blami waszymi\u201d \u2013 m\u00f3wi B\u00f3g. Je\u015bli uwa\u017casz, \u017ce wiesz, co ma na my\u015bli B\u00f3g, jeste\u015b g\u0142upcem. Boga mo\u017cna jedynie stara\u0107 si\u0119 zrozumie\u0107, z akcentem na: stara\u0107 si\u0119. Przecie\u017c nie jeste\u015bmy w stanie Boga obj\u0105\u0107 swoim rozumem. B\u00f3g za\u015b, no w\u0142a\u015bnie, co B\u00f3g? B\u00f3g nie os\u0105dza cz\u0142owieka, ale stara si\u0119 zrozumie\u0107. Szanuje to, \u017ce cz\u0142owiek my\u015bli inaczej. B\u00f3g jest mi\u0142o\u015bci\u0105, a mi\u0142o\u015b\u0107 zak\u0142ada dialog dwojga zupe\u0142nie innych os\u00f3b. Tylko wzajemne zrozumienie prowadzi do mi\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wewn\u0119trzna spowied\u017a<\/p>\n<p>M\u00f3j wewn\u0119trzny Pi\u0142at jest aktywny od rana. Szybki, sprytny, logiczny. Widzi, ocenia, komentuje. Zawsze wie, kto zawini\u0142. Zawsze ma racj\u0119. Nie ma w nim ciszy. Nie ma ciekawo\u015bci. Tylko ha\u0142as przekona\u0144. S\u0142ysz\u0119 swoje my\u015bli i si\u0119 ich wstydz\u0119. Jezus m\u00f3wi: \u201eZ obfito\u015bci serca m\u00f3wi\u0105 usta\u201d (Mt 12, 34). Panie, chc\u0119 zmieni\u0107 swoje serce.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Powtarzaj w my\u015blach<\/p>\n<p>Spotkanie z Bogiem zawsze wyrywa ze schemat\u00f3w. B\u00f3g nie os\u0105dza. B\u00f3g rozumie. B\u00f3g my\u015bli inaczej. Mi\u0142o\u015b\u0107 polega na cierpliwym rozumieniu drugiego. Upraszczanie rzeczywisto\u015bci prowadzi do prostactwa, nie do prostolinijno\u015bci. Nie lubisz, gdy inni ci\u0119 szufladkuj\u0105. I ty nie b\u0105d\u017a prostakiem. My\u015blenie boli. Patrzenie w g\u0142\u0105b cz\u0142owieka wymaga odwagi.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Modlitwa<\/p>\n<p>Panie, rozbij we mnie beton pewno\u015bci. Zetrzyj moje schematy. Naucz mnie s\u0142ucha\u0107. Naucz mnie rozumie\u0107. Amen.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>Zerknij w siebie. Kogo ostatnio stara\u0142e\u015b si\u0119 zrozumie\u0107, a kogo os\u0105dzi\u0142e\u015b? Zobacz siebie w prawdzie. Czego ludzie mog\u0105 si\u0119 po tobie spodziewa\u0107? Pi\u0142ata? Prostaka? Czy mo\u017ce wra\u017cliwego cz\u0142owieka?<\/p>\n<p><strong>&nbsp;<\/strong><\/p>\n<p><strong>Stacja II \u2013 Pan Jezus bierze krzy\u017c na swoje ramiona<\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Jezus wyrusza w drog\u0119. Wie, \u017ce nie chodzi o to, aby cierpia\u0142, ale aby si\u0119 zmieni\u0142. Ze \u015bmiertelnego cz\u0142owieka w zmartwychwsta\u0142ego.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Krok drugi w drodze do Boga: Przesta\u0144 si\u0119 oszcz\u0119dza\u0107. Zacznij si\u0119 stwarza\u0107.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Manifest ekstremalno\u015bci<\/p>\n<p>Jezus powiedzia\u0142: \u201eId\u017acie na ca\u0142y \u015bwiat\u201d. W EDK te s\u0142owa traktujemy dos\u0142ownie. Idziemy. Na tej drodze nie chodzi o to, jak daleko dojdziesz, ale jak si\u0119 zmienisz. Ka\u017cdy tw\u00f3j krok to decyzja: zosta\u0107 czy sta\u0107 si\u0119. Przestajesz by\u0107 kim\u015b, gdy przestajesz si\u0119 zmienia\u0107. Zosta\u0144, zejd\u017a z trasy, je\u015bli chcesz by\u0107 taki, jaki jeste\u015b. Je\u015bli chcesz tego, co masz. Je\u015bli nie planujesz zmian. Je\u015bli szukasz w\u0142asnej przemiany, zmiany \u017cycia, je\u015bli masz w sobie niesko\u0144czone pragnienia \u2013 id\u017a dalej. Id\u017a, id\u017a tak d\u0142ugo, a\u017c zapomnisz, kim by\u0142e\u015b. Z tej drogi nigdy nie wr\u00f3cisz taki sam. Twoim najwi\u0119kszym wi\u0119zieniem nie jest cierpienie. Twoim wi\u0119zieniem jest komfort. Wygodne \u0142\u00f3\u017cko, ciep\u0142a kawa, przewidywalny dzie\u0144. Takie trwanie powoli ci\u0119 zabija. Beznadziejne \u017cycie z dnia na dzie\u0144 \u2013 tylko dlatego, \u017ce boisz si\u0119 zmiany. Statek stoj\u0105cy w porcie jest bezpieczny. Ale nie po to buduje si\u0119 statki. Ty te\u017c nie zosta\u0142e\u015b stworzony, \u017ceby tkwi\u0107 w miejscu. Zosta\u0142e\u015b stworzony, by si\u0119 rozwija\u0107. Wyobra\u017a sobie dziecko, kt\u00f3re nie chce dorosn\u0105\u0107. Najwy\u017cej zostanie skarla\u0142ym cz\u0142owiekiem. Je\u015bli chcesz naprawd\u0119 \u017cy\u0107, musisz wyp\u0142yn\u0105\u0107 na pe\u0142ny ocean. \u017bycie nie pyta, czy jeste\u015b gotowy na zmian\u0119. Albo podejmujesz wyzwanie, albo zostajesz miernot\u0105. Miernota to cz\u0142owiek, kt\u00f3ry zmarnowa\u0142 swoje \u017cycie.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>\u015awiadectwo<\/p>\n<p>Ba\u0142em si\u0119 tej drogi. Nie kilometr\u00f3w \u2013 tylko tego, co zobacz\u0119 w sobie. Na drugim kilometrze ju\u017c chcia\u0142em zawr\u00f3ci\u0107. Wtedy dotar\u0142o do mnie: ca\u0142e \u017cycie robi\u0119 to samo. Odpuszczam, kiedy zaczyna bole\u0107. Najwi\u0119kszym grzechem mojego \u017cycia jest to, \u017ce za d\u0142ugo si\u0119 oszcz\u0119dza\u0142em. Powt\u00f3rz w my\u015blach: B\u00f3g jest Bogiem drogi. Twoim wi\u0119zieniem jest komfort. Je\u015bli si\u0119 nie zmieniasz, marnujesz swoje \u017cycie. Nie chodzi o to, jak daleko zajdziesz, ale jak si\u0119 zmieniasz.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Przypowie\u015b\u0107 o cz\u0142owieku, kt\u00f3ry si\u0119 nie pomyli\u0142<\/p>\n<p>Nigdy nie zrobi\u0142 b\u0142\u0119du. Nigdy nie zaryzykowa\u0142. Nigdy nie poszed\u0142 w ciemno. Kiedy umiera\u0142, B\u00f3g zapyta\u0142: \u2013 Czego si\u0119 nauczy\u0142e\u015b? \u2013 Niczego \u2013 odpar\u0142. \u2013 Ba\u0142em si\u0119 spr\u00f3bowa\u0107. B\u00f3g skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105: \u2013 To znaczy, \u017ce nigdy nie \u017cy\u0142e\u015b.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Modlitwa<\/p>\n<p>Panie, za d\u0142ugo si\u0119 oszcz\u0119dza\u0142em. Za d\u0142ugo by\u0142em tch\u00f3rzem. Za d\u0142ugo udawa\u0142em, \u017ce \u017cyj\u0119. Panie, rozbij moje wi\u0119zienie komfortu. Spal moje wym\u00f3wki. Postaw mnie na drodze, z kt\u00f3rej nie b\u0119d\u0119 m\u00f3g\u0142 ju\u017c zawr\u00f3ci\u0107. Amen. EDK \u2013 droga, z kt\u00f3rej nigdy nie wr\u00f3cisz taki sam. Przesta\u0144 si\u0119 oszcz\u0119dza\u0107. Zacznij si\u0119 stwarza\u0107.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Postanowienie 3:48. Ciemno. Zimno. Ludzie milcz\u0105. Nikt ju\u017c nie gada. Na pocz\u0105tku jeszcze kto\u015b \u017cartowa\u0142, kto\u015b komentowa\u0142 tras\u0119, a teraz tylko s\u0142ycha\u0107 kroki i oddechy. Jakby ka\u017cdemu co\u015b si\u0119 w \u015brodku uspokoi\u0142o, ale te\u017c p\u0119k\u0142o. Kto\u015b idzie obok i p\u0142acze. Nie g\u0142o\u015bno. Po prostu \u0142zy lec\u0105. Nikt nie pyta dlaczego. Wszyscy wiedz\u0105, \u017ce ka\u017cdy ma swoje \u201edlaczego\u201d. Kto\u015b z przodu kl\u0119ka, poprawia plecak, chwil\u0119 siedzi, patrzy w ziemi\u0119. Nie modli si\u0119. Po prostu siedzi \u2013 jakby chcia\u0142 chwil\u0119 odpocz\u0105\u0107 od siebie. W nocy cz\u0142owiek robi si\u0119 prawdziwy. Ju\u017c nie udaje, \u017ce jest silny, \u017ce nie jest mu zimno, \u017ce ma wszystko pouk\u0142adane. Zostaje tylko cia\u0142o, oddech i jaki\u015b dziwny spok\u00f3j. Nie wiem, czy to B\u00f3g czy po prostu zm\u0119czenie. Ale to pierwszy moment od dawna, kiedy nikt nie musi nic m\u00f3wi\u0107. Ewa, 36 lat Czyli, przesta\u0144 gada\u0107. Zachowaj cisz\u0119!<\/p>\n<p><strong>&nbsp;<\/strong><\/p>\n<p><strong>Stacja III \u2013 Pan Jezus upada pod krzy\u017cem po raz pierwszy <\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Jezus wyruszy\u0142 w drog\u0119 i od razu upad\u0142. Czy taki by\u0142 Bo\u017cy plan?<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Krok trzeci w drodze do Boga: Odkryj Jego plan na twoje \u017cycie.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>B\u00f3g ma plan na twoje \u017cycie: chce si\u0119 z tob\u0105 dogada\u0107, co mo\u017cecie razem zrobi\u0107. Panuje powszechne przekonanie, \u017ce B\u00f3g podj\u0105\u0142 za nas decyzj\u0119, jak mamy post\u0105pi\u0107, \u017ce ma plan na nasze \u017cycie. A my mamy to jedynie odgadn\u0105\u0107. Jaki jest B\u00f3g? Jak traktuje spotkanie z cz\u0142owiekiem? B\u00f3g jest wa\u017cny, ale ty te\u017c jeste\u015b wa\u017cny. On jest uwa\u017cny, ale ty te\u017c masz by\u0107 uwa\u017cny. Gdyby B\u00f3g w spotkaniu z cz\u0142owiekiem akcentowa\u0142 przede wszystkim sw\u0105 wielko\u015b\u0107, wszechmoc i dominacj\u0119, nie mia\u0142oby ono sensu. Cz\u0142owiek, z kt\u00f3rym spotyka si\u0119 B\u00f3g, ma r\u00f3wnie\u017c swoje zdanie. Oboje mog\u0105 si\u0119 porozumie\u0107. Wszystko we wszech\u015bwiecie jest pod Bo\u017c\u0105 kontrol\u0105, ale wynik porozumienia mi\u0119dzy Bogiem a cz\u0142owiekiem nie. To jest co\u015b, co za ka\u017cdym razem jest inne, oryginalne. To nie scenariusz, w kt\u00f3rym grasz rol\u0119 marionetki. To przestrze\u0144, w kt\u00f3rej B\u00f3g spotyka si\u0119 z tob\u0105 twarz\u0105 w twarz. On nie decyduje za ciebie. On chce, \u017ceby\u015b decydowa\u0142 razem z Nim. Bo B\u00f3g Jezusa nie kontroluje \u2013 On rozmawia. Je\u017celi si\u0119 modlisz, ma\u0142o m\u00f3w, du\u017co s\u0142uchaj. Nie m\u00f3w Bogu, jaki masz plan na to, co On ma zrobi\u0107. Powiedz, co ty my\u015blisz, a potem s\u0142uchaj. Nie b\u00f3j si\u0119 tego, \u017ce B\u00f3g ma inne zdanie. Nie odrzucaj tego, co On ci powie. Zachowaj to w sercu, jak Maryja. Z tym, \u017ce kto\u015b my\u015bli inaczej, trzeba si\u0119 oswoi\u0107. Ta stacja jest o Bogu, kt\u00f3ry nie planuje za ciebie, tylko z tob\u0105. B\u00f3g ci\u0119 stworzy\u0142. Teraz jednak jest czas, aby\u015b razem z Nim tworzy\u0142 swoje \u017cycie. B\u00f3g nie pisze scenariuszy. Nie ustawia ci\u0119 jak pionka w grze. Nie decyduje za ciebie. On chce si\u0119 z tob\u0105 dogada\u0107. Dogada\u0107, czyli wsp\u00f3lnie podj\u0105\u0107 decyzj\u0119. Nie b\u00f3j si\u0119, \u017ce B\u00f3g my\u015bli inaczej ni\u017c ty. Nie b\u00f3j si\u0119, \u017ce ma inny pomys\u0142 na twoje \u017cycie.<\/p>\n<p>Powt\u00f3rz w my\u015blach: B\u00f3g ma plan. Jego planem jest to, aby\u015bmy si\u0119 porozumieli. My\u015blimy inaczej. Ciekawe, co wyniknie z naszej rozmowy. Mo\u017ce uda si\u0119 wsp\u00f3lnie co\u015b wymy\u015bli\u0107. Och, jakbym chcia\u0142 \u017cy\u0107 pi\u0119knym \u017cyciem. Nie sam, ale razem z Bogiem.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Modlitwa<\/p>\n<p>Panie, tak bardzo chcia\u0142bym wygra\u0107 swoje \u017cycie. Nie chc\u0119 by\u0107 jedynie marionetk\u0105. Chc\u0119 razem z Tob\u0105 swoje \u017cycie tworzy\u0107. Amen.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>W drodze, id\u0105c zacznij planowa\u0107 swoje \u017cycie. Rok do przodu, pi\u0119\u0107 lat, dziesi\u0119\u0107. Zaplanuj r\u00f3wnie\u017c z kim to om\u00f3wisz. Kogo pos\u0142uchasz. I kto ciebie b\u0119dzie chcia\u0142 pos\u0142ucha\u0107. W duchu m\u00f3dl si\u0119 do Boga, by\u015b nauczy\u0142 si\u0119 razem z nim planowa\u0107. Postanowienie wykonasz, je\u015bli zrobi\u0107 plan na rok, na pi\u0119\u0107 i dziesi\u0119\u0107 lat, je\u015bli zaplanujesz z kim go om\u00f3wisz, oraz je\u015bli pomodlisz si\u0119 o zdolno\u015b\u0107 s\u0142uchania Boga.<\/p>\n<p><strong>&nbsp;<\/strong><\/p>\n<p><strong>Stacja IV \u2013 Pan Jezus spotyka swoj\u0105 Matk\u0119<\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Maryja urodzi\u0142a Jezusa. A On swoje \u017cycie rozwija\u0142.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Krok czwarty w drodze do Boga: Trzeba si\u0119 w b\u00f3lach narodzi\u0107 powt\u00f3rnie.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Lustro Matki \u2013 obraz macierzy\u0144stwa i powt\u00f3rnych narodzin Czym jest lustro matki? To lustrzane odbicie procesu macierzy\u0144stwa. Mama urodzi\u0142a nas w b\u00f3lach. I tak urodzili\u015bmy si\u0119 po raz pierwszy. Ale to za ma\u0142o, o wiele za ma\u0142o. Trzeba si\u0119 narodzi\u0107 powt\u00f3rnie. Jak powiedzia\u0142 \u015bw. Grzegorz z Nazjanzu: przez swoje decyzje niejako rodzimy samych siebie. Nie wystarczy by\u0107 zrodzonym. Przy naszym porodzie cierpia\u0142a mama. Teraz nadszed\u0142 czas, aby\u015bmy si\u0119 narodzili powt\u00f3rnie. Trzeba si\u0119 te\u017c nacierpie\u0107. Nasz pierwszy por\u00f3d. Przed porodem \u017cyli\u015bmy w \u0142onie mamy. Korzystali\u015bmy z jej si\u0142 witalnych, z jej \u017cycia. Byli\u015bmy w niej schronieni, od\u017cywiali\u015bmy si\u0119 z niej. Ona nawet za nas oddycha\u0142a. Po porodzie mieli\u015bmy d\u0142u\u017csze lub kr\u00f3tsze dzieci\u0144stwo. Wreszcie trzeba jednak wydoro\u015ble\u0107. Wzi\u0105\u0107 si\u0119 za \u017cycie. Za swoje \u017cycie. \u017bycie samo si\u0119 nie zrobi. Jezus m\u00f3wi: \u201eTrzeba wam si\u0119 powt\u00f3rnie narodzi\u0107\u201d. Jan Pawe\u0142 II stwierdzi\u0142: \u201eZadaniem ka\u017cdego cz\u0142owieka jest by\u0107 tw\u00f3rc\u0105 w\u0142asnego \u017cycia: cz\u0142owiek ma uczyni\u0107 z niego arcydzie\u0142o sztuki\u201d.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>LIST DO MATKI \u2013 \u201eDzi\u0119kuj\u0119, \u017ce mnie urodzi\u0142a\u015b, ale teraz musz\u0119 narodzi\u0107 si\u0119 sam\u201d Mamo, dzi\u0119kuj\u0119, \u017ce mnie urodzi\u0142a\u015b. Ale dzi\u015b wiem, \u017ce to nie wystarczy. Wtedy oddycha\u0142a\u015b za mnie. Teraz musz\u0119 nauczy\u0107 si\u0119 oddycha\u0107 sam. Wtedy nosi\u0142a\u015b mnie w sobie. Teraz ja musz\u0119 narodzi\u0107 si\u0119 w b\u00f3lu decyzji. Chc\u0119 Ci powiedzie\u0107: ju\u017c nie potrzebuj\u0119 opieki. Potrzebuj\u0119 odwagi. Urodzi\u0142a\u015b mnie z cia\u0142a. Daj mi dzi\u015b b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo, \u017cebym m\u00f3g\u0142 narodzi\u0107 si\u0119 z ducha.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wiadomo\u015b\u0107 od Boga<\/p>\n<p>Skontaktuj si\u0119 ze Mn\u0105, jak b\u0119dziesz gotowy si\u0119 narodzi\u0107.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Pouk\u0142adaj to sobie w g\u0142owie Zak\u0142amanie wielu os\u00f3b s\u0142ycha\u0107 w stwierdzeniu: taki jestem. W sensie: taki ju\u017c jestem i to si\u0119 nie zmieni. To nie zale\u017cy ode mnie \u2013 jak\u017ce wielkie to k\u0142amstwo. Twoje \u017cycie zale\u017cy od ciebie i tylko od ciebie. Nie nad wszystkim panujesz, ale przez swoje decyzje mo\u017cesz niejako sta\u0107 si\u0119 rodzicem samego siebie. Prawdziwa Ekstremalna Droga Krzy\u017cowa zaczyna si\u0119 nie od kilometr\u00f3w, ale od decyzji o zmianie siebie. Potrzebne s\u0105 marzenia: kim m\u00f3g\u0142bym by\u0107, gdybym zacz\u0105\u0142 nad sob\u0105 pracowa\u0107. Ekstremalna Droga Krzy\u017cowa przemawia do ciebie w imieniu Boga: trzeba si\u0119 powt\u00f3rnie narodzi\u0107. Ale jak to jest mo\u017cliwe? \u2013 pytasz. U ludzi to niemo\u017cliwe, ale u Boga wszystko jest mo\u017cliwe.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Pytania bez odpowiedzi \u2013 Zm\u0119czony starym sob\u0105? \u2013 Nudz\u0105 ci\u0119 w\u0142asne wym\u00f3wki? \u2013 Marzysz o lepszej wersji siebie? Czas na totalny restart! \u017bycie samo si\u0119 nie zrobi!<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>Pom\u00f3dl si\u0119 za swoj\u0105 mam\u0119. Zaplanuj swoje powt\u00f3rne narodziny. Uzgodnij z Bogiem, co musisz zrobi\u0107, aby zacz\u0105\u0107 wszystko od pocz\u0105tku.<\/p>\n<p><strong>&nbsp;<\/strong><\/p>\n<p><strong>Stacja V \u2013 Szymon Cyrenejczyk pomaga nie\u015b\u0107 krzy\u017c Jezusowi <\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Szymon jest pomocny. Nie wiemy, czy sam chcia\u0142 pomaga\u0107 czy te\u017c go do tego zmuszono. Wiemy, \u017ce by\u0142 znany w gminie pierwszych chrze\u015bcijan, podobnie jak jego synowie: Aleksander i Rufus. Wszyscy byli znani z tej dobrej, najlepszej strony.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Krok pi\u0105ty w drodze do Boga: Dobre owoce to znak spotkania z Bogiem.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Gorzka prawda o \u201ereligijnych\u201d<\/p>\n<p>Cz\u0119sto mo\u017cna spotka\u0107 osoby, kt\u00f3re uwa\u017caj\u0105 si\u0119 za religijne. Modl\u0105 si\u0119, chodz\u0105 na Msz\u0119 i r\u00f3\u017caniec. Nawet na EDK. Ale s\u0105 nieprzepracowane, nieuporz\u0105dkowane. Nawet nieuczciwe. Trudno si\u0119 z nimi przyja\u017ani\u0107, a nawet kolegowa\u0107. S\u0105 trudne, trudno im zaufa\u0107. Ludzie, kt\u00f3rzy ich spotykaj\u0105, zniech\u0119caj\u0105 si\u0119, a bywa, \u017ce s\u0105 poranieni.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Dobre owoce<\/p>\n<p>Dobrym owocem spotkania z Bogiem nie jest to, co robisz, ale kim si\u0119 stajesz. Tu nie chodzi o dobry uczynek, ale o dobrego cz\u0142owieka. Zacytujmy List do Galat\u00f3w: \u201eOwocem za\u015b ducha jest: mi\u0142o\u015b\u0107, rado\u015b\u0107, pok\u00f3j, cierpliwo\u015b\u0107, uprzejmo\u015b\u0107, dobro\u0107, wierno\u015b\u0107, \u0142agodno\u015b\u0107, opanowanie. Przeciw takim [cnotom] nie ma Prawa. Maj\u0105c \u017cycie od Ducha, do Ducha si\u0119 te\u017c stosujmy\u201d (Ga 5, 22\u201323, 25). Taka postawa jest dobrym owocem dobrego cz\u0142owieka. Nawet z\u0142y cz\u0142owiek potrafi czasami zrobi\u0107 co\u015b dobrego. Nie zmienia to jednak faktu, \u017ce wci\u0105\u017c jest z\u0142y. Pi\u0105ty krok w drodze do Boga: nie rozliczaj si\u0119 z dobrych uczynk\u00f3w, ale z tego, \u017ce sam stajesz si\u0119 dobry. Jak m\u00f3wi\u0142 \u015bw. Brat Albert: \u201ePowinno si\u0119 by\u0107 dobrym jak chleb\u201d. Kiedy chleb jest dobry? Gdy smakuje. B\u0119dziesz dobrym cz\u0142owiekiem, gdy ludzie b\u0119d\u0105 Ci\u0119 \u201esmakowali\u201d. Gdy po spotkaniu z tob\u0105 b\u0119d\u0105 odczuwa\u0107 rado\u015b\u0107. Gdy b\u0119d\u0105 mieli powody, aby o tobie dobrze m\u00f3wi\u0107.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Instrukcja stawania si\u0119 dobrym<\/p>\n<p>Nie chodzi o to, \u017ce Szymon pom\u00f3g\u0142. Chodzi o to, \u017ce si\u0119 zmieni\u0142. Nie wr\u00f3ci\u0142 do domu taki sam. Nie o czyn chodzi. O cz\u0142owieka. O to, kim si\u0119 stajesz, gdy B\u00f3g ci\u0119 dotyka. Kiedy si\u0119 zmieniasz na lepsze? Gdy ludzie ci o tym powiedz\u0105. B\u0119dzie im z tob\u0105 dobrze.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Zabierz ze sob\u0105 w drog\u0119 te my\u015bli: Dobrym owocem spotkania z Bogiem nie jest to, co robisz, ale kim si\u0119 stajesz. Nie chodzi o to, \u017ce Szymon d\u017awiga\u0142 krzy\u017c. Chodzi o to, \u017ce wr\u00f3ci\u0142 z tej drogi zupe\u0142nie inny. EDK jest w\u0142a\u015bnie o tym. To nie kilkadziesi\u0105t kilometr\u00f3w, ale decyzja o staniu si\u0119 nowym cz\u0142owiekiem. Bo je\u015bli wracasz taki sam, to znaczy, \u017ce tylko spacerowa\u0142e\u015b.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>Zjedz co\u015b, napij si\u0119. Aby\u015b mia\u0142 si\u0142\u0119 przynosi\u0107 dobre owoce. W tym celu wyznacz sobie trzy mierzalne cele za miesi\u0105c, kt\u00f3re warto by by\u0142o, aby\u015b osi\u0105gn\u0105\u0142. Konkret. Takim konkretem s\u0105 owoce. Robisz i ci wychodzi. Wtedy owocujesz.<\/p>\n<p><strong>&nbsp;<\/strong><\/p>\n<p><strong>Stacja VI \u2013 Weronika ociera twarz Jezusa <\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Weronika dotkn\u0119\u0142a twarzy Jezusa. W tym ge\u015bcie jest intymno\u015b\u0107. Blisko\u015b\u0107 w tym, co wa\u017cne i wra\u017cliwe.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Krok sz\u00f3sty w drodze do Boga: Ucz si\u0119 spotkania, blisko\u015bci z cz\u0142owiekiem i Bogiem.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Blisko\u015b\u0107 pomi\u0119dzy tob\u0105 a Bogiem. W tym, co dla ciebie wa\u017cne i wra\u017cliwe. W tym, co dla Boga wa\u017cne i wra\u017cliwe. Nasuwa si\u0119 tu obraz mi\u0142o\u015bci ma\u0142\u017ce\u0144skiej. Jest w niej miejsce na intymno\u015b\u0107, na rozmow\u0119 o tym, co wa\u017cne i wra\u017cliwe. Na wsp\u00f3\u0142prac\u0119 w tym, co wa\u017cne i wra\u017cliwe. Przecie\u017c szukamy takiej mi\u0142o\u015bci, w kt\u00f3rej b\u0119dzie ocean bezinteresowno\u015bci. Marzymy o niej.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>\u015awiadectwo<\/p>\n<p>Pami\u0119tam pewien wiecz\u00f3r. Siedzieli\u015bmy z m\u0119\u017cem w kuchni, dzieci ju\u017c spa\u0142y. Rozmawiali\u015bmy d\u0142ugo, a\u017c w ko\u0144cu opowiedzia\u0142 mi co\u015b, czego nie m\u00f3wi\u0142 nikomu: o swoim l\u0119ku sprzed lat, o b\u0142\u0119dzie, kt\u00f3rego si\u0119 wstydzi\u0142. To by\u0142 moment, w kt\u00f3rym poczu\u0142am, \u017ce naprawd\u0119 mi ufa. Nie by\u0142o \u017cadnych wielkich s\u0142\u00f3w. Tylko to, \u017ce da\u0142 mi cz\u0119\u015b\u0107 siebie, kt\u00f3rej nie zna\u0142 nikt inny. Marzymy o tym, aby spotka\u0107 kogo\u015b, kto popatrzy na nas bez oceny, bez uprzedze\u0144. Kto nas pokocha takimi, jakimi jeste\u015bmy. Przeczuwamy, \u017ce je\u015bli tak si\u0119 stanie, to b\u0119dziemy mogli przenosi\u0107 g\u00f3ry. \u017be zyskamy nowe si\u0142y, by si\u0119 zmieni\u0107, poprawi\u0107, rozwin\u0105\u0107, wypi\u0119knie\u0107. Marzymy o tym jako ludzie stworzeni na obraz i podobie\u0144stwo Boga. Bo B\u00f3g te\u017c marzy o takiej mi\u0142o\u015bci. A my jeste\u015bmy w tym podobni do Niego.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>\u015awiadectwo<\/p>\n<p>Siedzieli\u015bmy razem, w ciszy. Nie musia\u0142 nic m\u00f3wi\u0107 \u2013 wiedzia\u0142am, \u017ce boli. Po prostu dotkn\u0119\u0142am jego d\u0142oni. I w tym jednym ge\u015bcie by\u0142o wi\u0119cej modlitwy ni\u017c w tysi\u0105cu s\u0142\u00f3w. Od tego dnia zacz\u0119li\u015bmy zn\u00f3w rozmawia\u0107. Nie o rzeczach, ale o sercu.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Czas na wnioski<\/p>\n<p>Pierwszy: Chcesz si\u0119 modli\u0107, wsp\u00f3\u0142pracowa\u0107 z Bogiem? Otw\u00f3rz si\u0119 na spotkanie z Nim, a nie interesy do Niego. Pami\u0119taj, On otworzy si\u0119 na ciebie wtedy, gdy b\u0119dziesz bezinteresowny i szczery. Drugi: Mniej m\u00f3w o swojej religijno\u015bci, a wi\u0119cej spotykaj si\u0119 z Bogiem. Pami\u0119taj, Bo\u017cego cz\u0142owieka mo\u017cna pozna\u0107 po owocach, a nie po s\u0142owach. Trzeci: Jeste\u015b w zwi\u0105zku? Tworzysz ma\u0142\u017ce\u0144stwo? Zadbaj o rozmowy o tym, co wa\u017cne i wra\u017cliwe. Wci\u0105\u017c powracaj do pierwotnej bezinteresownej mi\u0142o\u015bci. Zadbaj o intymno\u015b\u0107. Nie \u017cyj w schematach, szukaj spotkania. Przecie\u017c my si\u0119 wci\u0105\u017c zmieniamy, wi\u0119c i spotkania musz\u0105 si\u0119 zmienia\u0107. Czwarty: Ucz si\u0119 przyja\u017ani. Niezale\u017cnie od tego, czy jeste\u015b w zwi\u0105zku, czy nie. Przyja\u017a\u0144 buduje si\u0119 na potwierdzonej wierno\u015bci. Na dobre i na z\u0142e. Zaufanie pojawia si\u0119, gdy razem radzimy sobie w trudnych sytuacjach.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Modlitwa<\/p>\n<p>Panie, naucz mnie dotyka\u0107 ludzi delikatnie \u2013 tak, by nie rani\u0107, lecz leczy\u0107. By moje gesty m\u00f3wi\u0142y wi\u0119cej ni\u017c s\u0142owa. Bym w ka\u017cdej twarzy umia\u0142 zobaczy\u0107 Twoje oblicze. Niech moje serce stanie si\u0119 chust\u0105, na kt\u00f3rej zostaje \u015blad Twojej mi\u0142o\u015bci. Amen.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>Masz rodzin\u0119? Masz przyjaci\u00f3\u0142? Zadbaj o nich. Jak? To trzeba zaplanowa\u0107. Nie dziw si\u0119, ze tyle jest o planowaniu. Przecie\u017c po EDK masz zacz\u0105\u0107 nowe \u017cycie i musisz wiedzie, jak ono b\u0119dzie wygl\u0105da\u0142o.<\/p>\n<p><strong>&nbsp;<\/strong><\/p>\n<p><strong>Stacja VII \u2013 Pan Jezus upada pod krzy\u017cem po raz drugi <\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Jezus powsta\u0142 i zmartwychwsta\u0142. Zmieni\u0142 si\u0119 na lepsze.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Krok si\u00f3dmy w drodze do Boga: Pochwa\u0142a ekstremalno\u015bci.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Ekstremalno\u015b\u0107 wyprowadza ze schemat\u00f3w i pozwala odkry\u0107 inny \u015bwiat. Ty mo\u017cesz by\u0107 inny i tw\u00f3j \u015bwiat mo\u017ce by\u0107 inny. Ekstremalno\u015b\u0107 to \u015bwie\u017ce spojrzenie. Nie warto \u017cy\u0107 \u0142atwo. Warto \u017cy\u0107 prawdziwie. Przesta\u0144 si\u0119 oszcz\u0119dza\u0107. Zacznij si\u0119 stwarza\u0107. Ekstremalno\u015b\u0107 to nie szale\u0144stwo. To krok w kierunku zmiany. EDK \u2013 duchowo\u015b\u0107 ludzi, kt\u00f3rzy nie chc\u0105 by\u0107 przeci\u0119tni. Tego b\u00f3lu si\u0119 nie zapomina. Bo to b\u00f3l prawdziwego pocz\u0105tku. \u017bycie nas przerasta. I tak go nie kontrolujemy. Ale mo\u017cemy radzi\u0107 sobie z trudno\u015bciami. Uczymy si\u0119 tego, gdy wychodzimy ze strefy komfortu i rozpoczynamy nowe \u017cycie.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>List do samego siebie<\/p>\n<p>Cze\u015b\u0107, to ja sprzed roku. My\u015bla\u0142em, \u017ce ju\u017c nie wstan\u0119. \u017be nie ma po co. Ale dzi\u015b wiem, \u017ce ka\u017cdy upadek to szansa na zmartwychwstanie. Gdy znowu si\u0119 przewr\u00f3cisz, pami\u0119taj: to tylko przypomnienie, \u017ce wci\u0105\u017c mo\u017cesz zacz\u0105\u0107.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>\u015awiadectwo<\/p>\n<p>Upad\u0142em po raz drugi. Nie na trasie \u2013 w \u017cyciu. Po rozwodzie. Po stracie pracy. Po wszystkim. Wtedy us\u0142ysza\u0142em w g\u0142owie zdanie: \u201eEDK to nie trasa, to \u017cycie\u201d. Wsta\u0142em. I id\u0119 dalej.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Zawsze mo\u017cna zacz\u0105\u0107 Drugi upadek wygl\u0105da jak koniec. Jakby wszystko ju\u017c si\u0119 rozsypa\u0142o. Jakby to by\u0142a ostatnia stacja \u017cycia. Ale B\u00f3g m\u00f3wi: To dopiero pocz\u0105tek. Widzisz, to nieprawda, \u017ce przegra\u0142e\u015b. Nieprawd\u0105 jest, \u017ce jest ju\u017c za p\u00f3\u017ano. Mo\u017cesz zacz\u0105\u0107 od nowa nawet wtedy, kiedy my\u015blisz, \u017ce nie ma ju\u017c co zbiera\u0107.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wyobra\u017a sobie, \u017ce to ty le\u017cysz Drugi raz. W tym samym miejscu. Ludzie patrz\u0105, kr\u0119c\u0105 g\u0142owami: \u201eznowu?\u201d. Ty ju\u017c nawet nie chcesz wstawa\u0107. A obok ciebie kl\u0119ka B\u00f3g. Nie \u017ceby ci\u0119 ocenia\u0107, ale \u017ceby ci\u0119 podnie\u015b\u0107.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wyobra\u017a sobie, \u017ce ko\u0144czy si\u0119 twoje \u017cycie Jeste\u015b na granicy, ostatni oddech. Wszystko, co mia\u0142o si\u0119 uda\u0107, nie wysz\u0142o. Czujesz, \u017ce przegra\u0142e\u015b. I wtedy odkrywasz, \u017ce jeszcze w tej chwili mo\u017cesz zacz\u0105\u0107 \u2013 tak jak \u0142otr na krzy\u017cu. \u017be nawet umieraj\u0105c, mo\u017cesz wygra\u0107 najwa\u017cniejsze.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wyobra\u017a sobie, \u017ce B\u00f3g nie jest na mecie \u017be On nie stoi i nie czeka z medalem dla tych, kt\u00f3rzy \u201edobiegli\u201d. On schodzi na tras\u0119 i siada obok ciebie, kiedy si\u0119 przewracasz. Pyta: \u201eChcesz spr\u00f3bowa\u0107 jeszcze raz? Bo ja p\u00f3jd\u0119 z tob\u0105\u201d. Wyobra\u017a sobie swoje najwi\u0119ksze pora\u017cki Te, o kt\u00f3rych wolisz nie pami\u0119ta\u0107. Kt\u00f3re trzymasz w szafie, \u017ceby nikt nie widzia\u0142. I zobacz, \u017ce to w\u0142a\u015bnie tam Jezus przychodzi. On zaczyna tam, gdzie ty ko\u0144czysz.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Deklaracja niedoskona\u0142ych<\/p>\n<p>My, kt\u00f3rzy upadamy, og\u0142aszamy, \u017ce to nie jest koniec. Nasze d\u0142onie brudne, ale serca jeszcze bij\u0105. Nie jeste\u015bmy przegrani \u2013 jeste\u015bmy w drodze.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Modlitwa o nowy pocz\u0105tek w sercu<\/p>\n<p>Bo\u017ce Odnowicielu, w moim \u017cyciu wszystko ju\u017c by\u0142o. Ale Ty wci\u0105\u017c m\u00f3wisz: \u201eTo dopiero pocz\u0105tek\u201d. Naucz mnie zaczyna\u0107 od zera, bez dumy, bez planu, bez pewno\u015bci. Niech z mojego dna wyrasta \u015bwiat\u0142o \u2013 jak \u015bwit po najd\u0142u\u017cszej nocy. Amen.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>Teraz znajd\u017a miejsce na intymne pi\u0119\u0107 minut modlitwy na kolanach. Modlitwy o nowy pocz\u0105tek. Kl\u0119czysz, bo\u015b niedoskona\u0142y, na szcz\u0119\u015bcie.<\/p>\n<p><strong>&nbsp;<\/strong><\/p>\n<p><strong>Stacja VIII \u2013 Pan Jezus pociesza p\u0142acz\u0105ce niewiasty <\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nie wszystko trzeba m\u00f3wi\u0107. Niekt\u00f3re s\u0142owa si\u0119 szepcze.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Krok \u00f3smy w drodze do Boga: Cisza jest najintymniejsz\u0105 form\u0105 modlitwy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nie wymaga m\u0105dro\u015bci, nie wymaga ksi\u0105\u017cek, nie wymaga teologii. Wymaga odwagi \u2013 by przesta\u0107 m\u00f3wi\u0107 i zacz\u0105\u0107 s\u0142ucha\u0107. To jest sekret duszy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Sekret duszy<\/p>\n<p>Zatrzymaj si\u0119. Nie, nie po to, by co\u015b powiedzie\u0107 \u2013 ale by wreszcie nic nie m\u00f3wi\u0107. Jezus odwraca si\u0119 do kobiet. One p\u0142acz\u0105, a On m\u00f3wi co\u015b, czego nie rozumiej\u0105: \u201eNie p\u0142aczcie nade Mn\u0105\u201d. Jakby szeptem krzycza\u0142: cisza!!! Bo wtedy, w ciszy, w tej szczelinie pomi\u0119dzy jednym a drugim oddechem, pojawia si\u0119 sam B\u00f3g.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Szept<\/p>\n<p>W g\u0142owie trwa nieustanny ruch uliczny \u2013 klaksony plan\u00f3w, korki emocji, chaos przekona\u0144. To w\u0142a\u015bnie tam, w tym t\u0142umie d\u017awi\u0119k\u00f3w i my\u015bli, pr\u00f3bujesz odnale\u017a\u0107 Boga. Ale B\u00f3g nie krzyczy. B\u00f3g szepcze.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Samotno\u015b\u0107<\/p>\n<p>Samotno\u015b\u0107 nie jest oddaleniem. To przestrze\u0144, w kt\u00f3rej wreszcie mo\u017cna si\u0119 spotka\u0107. Z drugim cz\u0142owiekiem, ze sob\u0105, z Bogiem. Kiedy milczysz, uczysz si\u0119 s\u0142ucha\u0107. Kiedy s\u0142uchasz, zaczynasz rozumie\u0107. Kiedy rozumiesz, zaczynasz kocha\u0107. To paradoks \u2013 samotno\u015b\u0107 przybli\u017ca. Bo prawdziwe spotkanie rodzi si\u0119 w ciszy, nie w gwarze. Wejd\u017a samemu w noc, by wyciszy\u0107 harmider \u015bwiata i \u201ewysi\u0105\u015b\u0107\u201d z ha\u0142a\u015bliwego \u017cycia. Wycisz si\u0119. Pozw\u00f3l, aby tw\u00f3j umys\u0142 wyhamowa\u0142. Pami\u0119taj, je\u015bli twoja g\u0142owa jest wype\u0142niona twoimi my\u015blami, to nie us\u0142yszysz kogo\u015b, kto my\u015bli inaczej ni\u017c ty. Samotno\u015b\u0107 jest koniecznym warunkiem spotkania cz\u0142owieka z Bogiem. B\u00f3g my\u015bli inaczej ni\u017c my. On chce nas wys\u0142ucha\u0107, ale chce te\u017c by\u0107 wys\u0142uchany. Wyciszenie to wprowadzenie ciszy do w\u0142asnej g\u0142owy. To dystans do codzienno\u015bci, do problem\u00f3w i tego wszystkiego, co niesie ze sob\u0105 \u017cycie. Dopiero w tak powsta\u0142\u0105 przestrze\u0144 ciszy i intymno\u015bci mo\u017ce wkroczy\u0107 B\u00f3g.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Przesta\u0144 kr\u0119ci\u0107 si\u0119 w k\u00f3\u0142ko EDK to decyzja, by wysi\u0105\u015b\u0107 z karuzeli bylejako\u015bci. To noc, w kt\u00f3rej milczysz, a B\u00f3g m\u00f3wi. To moment, w kt\u00f3rym \u0142zy zamieniaj\u0105 si\u0119 w s\u0142uchanie.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Modlitwa w ciszy<\/p>\n<p>Niech moje s\u0142owa milkn\u0105, zanim stan\u0105 si\u0119 ha\u0142asem. Bo\u017ce, naucz mnie ciszy, kt\u00f3ra nie jest pustk\u0105, ale pe\u0142ni\u0105 obecno\u015bci. Niech m\u00f3j spok\u00f3j stanie si\u0119 Twoim g\u0142osem. Niech moja samotno\u015b\u0107 zamieni si\u0119 w spotkanie. Amen.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>To b\u0119dzie g\u0142upie. Zacznij si\u0119 kr\u0119ci\u0107 w ko\u0142o. Zr\u00f3b tak\u0105 karuzel\u0119. Mo\u017cesz si\u0119 \u015bmia\u0107, mo\u017cesz roz\u015bmieszy\u0107 innych. Przecie\u017c tylko g\u0142upcy chodz\u0105 tak po nocy. Mo\u017ce dzi\u0119ki temu \u0107wiczeniu wyskoczysz z karuzeli bylejako\u015bci. Jakby kto\u015b nie rozumia\u0142, to takie postanowienie jest w stylu \u015bw. Franciszka. Prawda, by\u0142 uwa\u017cany za szale\u0144ca. Tak te\u017c pewnie robi\u0142a Ma\u0142a Tereska od Dzieci\u0105tka Jezus. No ale on jest ma\u0142a. Ma\u0142ym wolno wi\u0119cej.<\/p>\n<p><strong>&nbsp;<\/strong><\/p>\n<p><strong>Stacja IX \u2013 Pan Jezus upada pod krzy\u017cem po raz trzeci <\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Trzeci upadek Jezusa m\u00f3wi: twoje ograniczenia s\u0105 realne. A ty dopowiadasz: nie da si\u0119. Jezus za\u015b m\u00f3wi: nie ma, \u017ce si\u0119 nie da.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Krok dziewi\u0105ty w drodze do Boga: B\u0105d\u017a idealist\u0105 na dobre i na z\u0142e.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>B\u00f3g jest idealist\u0105. Nie stworzy\u0142 idealnego \u015bwiata, ale okazj\u0119 do \u017cycia zgodnego z idea\u0142ami. Twoje ograniczenia s\u0105 prawdziwe. Ale prawdziwe jest te\u017c to, \u017ce w ka\u017cdym z nich ukryta jest przestrze\u0144 mo\u017cliwo\u015bci. Jezus si\u0119 nie poddaje. Nie dlatego, \u017ce ma si\u0142\u0119, ale dlatego, \u017ce ma marzenie wi\u0119ksze ni\u017c b\u00f3l. Nie mierz swojego \u017cycia zm\u0119czeniem, upadkami, ograniczeniami. Mierz je marzeniami. A EDK to duchowo\u015b\u0107 ludzi, kt\u00f3rzy id\u0105 dalej, nawet gdy cia\u0142o ju\u017c nie chce, bo wierz\u0105, \u017ce ka\u017cdy krok w ciemno\u015bci mo\u017ce sta\u0107 si\u0119 krokiem w stron\u0119 \u015bwiat\u0142a. EDK to duchowo\u015b\u0107 ludzi mierz\u0105cych swoje \u017cycie marzeniami, a nie ograniczeniami.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Z dziennika uczestnika EDK<\/p>\n<p>Nogi odmawiaj\u0105 pos\u0142usze\u0144stwa. W \u015bwietle czo\u0142\u00f3wki widz\u0119 tylko b\u0142oto i w\u0142asny cie\u0144. My\u015bl\u0119, \u017ce ju\u017c nie dam rady. A potem przypominam sobie, po co id\u0119 \u2013 \u017ceby nauczy\u0107 si\u0119 wstawa\u0107. Wtedy robi\u0119 jeden krok. Tylko jeden. I to wystarcza, \u017ceby B\u00f3g m\u00f3g\u0142 zrobi\u0107 reszt\u0119. Bo tylko ten, kto si\u0119 podnosi, widzi dalej. Nie mierz \u017cycia zm\u0119czeniem. Bo wtedy zobaczysz tylko b\u00f3l. Mierz je marzeniami. Marzenia to nie luksus dla naiwnych. To j\u0119zyk, kt\u00f3rym B\u00f3g m\u00f3wi: Id\u017a dalej.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Mapa marze\u0144 o lepszym \u015bwiecie<\/p>\n<p>W d\u0142oni trzymasz marzenie. Ma\u0142e, zmi\u0119te jak stara mapa. Nie prowadzi po autostradzie, tylko przez b\u0142oto, kamienie, noc. Ale je\u015bli nie zgubisz tej mapy \u2013 dojdziesz. Bo B\u00f3g zawsze rysuje najtrudniejsze drogi do najpi\u0119kniejszych miejsc.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Monolog zm\u0119czonego cz\u0142owieka:<\/p>\n<p>Nie chc\u0119 umrze\u0107 w miejscu, w kt\u00f3rym przesta\u0142em wierzy\u0107. Jezus: Widzia\u0142em, jak upadasz. Ale wiesz, co widz\u0119 teraz? Widz\u0119 cz\u0142owieka, kt\u00f3ry nie odpuszcza.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>\u017bycie<\/p>\n<p>Bo \u017cycie nie ko\u0144czy si\u0119 wtedy, gdy zabraknie si\u0142. Ko\u0144czy si\u0119, gdy przestajesz marzy\u0107. Wsta\u0144. Jeszcze raz. Nie dla innych. Dla marzenia, kt\u00f3re B\u00f3g w tobie zapisa\u0142.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Zapisz w umy\u015ble<\/p>\n<p>B\u00f3g jest idealist\u0105. Id\u017a Jego \u015bladem. Wsta\u0144. Nie dlatego, \u017ce musisz \u2013 ale dlatego, \u017ce wci\u0105\u017c mo\u017cesz. EDK: duchowo\u015b\u0107 ludzi, kt\u00f3rzy wstaj\u0105 trzeci raz. Nie b\u00f3j si\u0119 swoich granic \u2013 B\u00f3g spotyka ci\u0119 w\u0142a\u015bnie tam. W ciszy s\u0142ycha\u0107, \u017ce B\u00f3g wci\u0105\u017c w ciebie wierzy. Je\u015bli wstajesz, nie czuj si\u0119 s\u0142aby \u2013 jeste\u015b w drodze. B\u00f3g nie chce, by\u015b by\u0142 doskona\u0142y. Chce, by\u015b by\u0142 wierny. Jezus nie przesta\u0142 marzy\u0107 o tobie. Ty te\u017c nie przestawaj. \u201eWystarczy ci mojej \u0142aski. Moc bowiem w s\u0142abo\u015bci si\u0119 doskonali\u201d (2 Kor 12, 9).<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>Idealista staje na baczno\u015b\u0107 i salutuje. Byle nie do pustej g\u0142owy. \u017bo\u0142nierze wiedz\u0105, o co chodzi. Wszyscy na rozkaz: baczno\u015b\u0107!!!<\/p>\n<p><strong>&nbsp;<\/strong><\/p>\n<p><strong>Stacja X \u2013 Pan Jezus z szat obna\u017cony <\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Zdzieraj\u0105 z Niego szaty. Ale nie mog\u0105 odrze\u0107 Go z tego, kim jest.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Krok dziesi\u0105ty w drodze do Boga: Przed Bogiem nie musisz i nie mo\u017cesz udawa\u0107. B\u00f3g spotyka si\u0119 tylko z warto\u015bciowymi i wra\u017cliwymi lud\u017ami.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>EDK to decyzja: nie b\u0119d\u0119 byle kim. Albo idziesz w g\u0142\u0105b siebie, albo dryfujesz na powierzchni i udajesz, \u017ce tak da si\u0119 \u017cy\u0107. Nie \u0142ud\u017a si\u0119, \u017ce sama droga ci\u0119 zmieni. To nie kilometry, to nie trasa. To ty si\u0119 zmieniasz \u2013 wtedy, kiedy pozwalasz Bogu \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 z ciebie to, co zb\u0119dne. Kiedy nie boisz si\u0119 stan\u0105\u0107 nagi przed sob\u0105 i przed Nim.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Manifest serca<\/p>\n<p>Nie jestem stworzony do wygody. Nie jestem stworzony do pozor\u00f3w. Jestem stworzony do prawdy. Jestem stworzony do mi\u0142o\u015bci. Jestem stworzony, by spotka\u0107 Boga.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Zaproszenie<\/p>\n<p>Sta\u0144. We\u017a oddech. Zamknij oczy. Wyobra\u017a sobie, \u017ce wszystko, co masz, znika. Zostajesz ty \u2013 i B\u00f3g. I s\u0142yszysz Jego szept: \u201eNie jeste\u015b byle kim. Jeste\u015b m\u00f3j\u201d. Zdefiniuj siebie na nowo \u2013 nie przez to, co masz, ale przez to, kim mo\u017cesz si\u0119 sta\u0107.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Instrukcja ogo\u0142ocenia<\/p>\n<p>Krok po kroku. Prawdziwe rozbieranie z pozor\u00f3w. Zdejmij z siebie tytu\u0142y, lajki, rolki i wizerunek. Zdejmij z siebie potrzeb\u0119 podziwu. Zdejmij z siebie przymus kontroli. Zdejmij z siebie u\u015bmiech, za kt\u00f3rym chowasz b\u00f3l. Zostaw tylko wypr\u00f3bowany w drodze idealizm. Zadaj sobie pytanie: \u201eCzy co\u015b jeszcze znacz\u0119, je\u015bli nikt tego nie widzi?\u201d. A B\u00f3g znalaz\u0142 spos\u00f3b, \u017ceby powiedzie\u0107 mi: \u201eNie jeste\u015b byle kim. Jeste\u015b m\u00f3j\u201d. I od tamtej chwili wiem \u2013 nie musz\u0119 mie\u0107, \u017ceby by\u0107 (idealist\u0105).<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Przypowie\u015b\u0107 o stracie<\/p>\n<p>Pewnego dnia cz\u0142owiek straci\u0142 wszystko. Ludzie si\u0119 odwr\u00f3cili, \u015bwiat ucich\u0142. I wtedy po raz pierwszy zobaczy\u0142 siebie \u2013 bez szat, bez tytu\u0142\u00f3w. Zobaczy\u0142 serce, kt\u00f3re wci\u0105\u017c bi\u0142o. Zrozumia\u0142: Dop\u00f3ki bije, dop\u00f3ty jest we mnie B\u00f3g. A skoro On jest, to nie jestem byle kim.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Jezus uczy nas: mo\u017cna straci\u0107 wszystko \u2013 i wci\u0105\u017c pozosta\u0107 sob\u0105. Nie gromad\u017acie sobie skarb\u00f3w na ziemi, gdzie m\u00f3l i rdza niszcz\u0105 i gdzie z\u0142odzieje w\u0142amuj\u0105 si\u0119 i kradn\u0105. Gromad\u017acie sobie skarby w niebie. Rozbieranie z pozor\u00f3w to proces duchowy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Modlitwa w milczeniu Niech Twoje spojrzenie przeniknie m\u00f3j wstyd. Niech Twoje \u015bwiat\u0142o przejdzie przez moje rany. Zdejmuj ze mnie, Panie, wszystko, co k\u0142amie. A gdy ju\u017c nic nie zostanie \u2013 zosta\u0144 Ty. Amen. Postanowienie Poszukaj w kieszeniach jak\u0105\u015b drobn\u0105 monet\u0119 i wyrzu\u0107 j\u0105 przez plecy. Niech inni maj\u0105 szcz\u0119\u015bcie, jak j\u0105 znajd\u0105.<\/p>\n<p><strong>&nbsp;<\/strong><\/p>\n<p><strong>Stacja XI \u2013 Pan Jezus przybity do krzy\u017ca <\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Przybite d\u0142onie Jezusa m\u00f3wi\u0105: Nie warto \u017cy\u0107 normalnie.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Krok jedenasty w drodze do Boga: Kto chce zachowa\u0107 swoje \u017cycie, straci je.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Manifest Krwi i Gwo\u017adzi<\/p>\n<p>Mo\u017ce musisz pozna\u0107 ciemno\u015b\u0107, \u017ceby naprawd\u0119 doceni\u0107 \u015bwiat\u0142o. Mo\u017ce musisz doj\u015b\u0107 do swoich granic, \u017ceby przekroczy\u0107 siebie. Mo\u017ce musisz umrze\u0107 \u2013 \u017ceby zacz\u0105\u0107 \u017cy\u0107. Zgub si\u0119. W\u0142a\u015bnie wtedy, gdy nie wiesz, dok\u0105d i\u015b\u0107. Zgub si\u0119. Bo p\u00f3ki trzymasz kontrol\u0119, p\u00f3ki wszystko masz zaplanowane, jeste\u015b tylko wi\u0119\u017aniem w\u0142asnych zabezpiecze\u0144. Zgub si\u0119. Wtedy masz szans\u0119 odnale\u017a\u0107 siebie naprawd\u0119.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Ma\u0142a modlitwa<\/p>\n<p>Panie, naucz mnie traci\u0107 to, co ma\u0142e, \u017ceby znale\u017a\u0107 to, co wielkie. Naucz mnie przegrywa\u0107 dla Ciebie, \u017cebym m\u00f3g\u0142 wygra\u0107 siebie. Amen.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Modlitwa milczenia<\/p>\n<p>Nie m\u00f3wi\u0119 nic, Panie. Ty ju\u017c wiesz. Jezus m\u00f3wi: Kto chce zachowa\u0107 swoje \u017cycie, straci je. Kto je odda \u2013 znajdzie. Krzy\u017c jest drog\u0105. Nie ma \u017cycia Ewangeli\u0105 bez ekstremalno\u015bci. S\u0142owo \u201eekstremalnie\u201d jest po prostu skr\u00f3tem Ewangelii: We\u017a sw\u00f3j krzy\u017c i mnie na\u015bladuj. Ekstremalno\u015b\u0107 s\u0142u\u017cy temu, \u017ceby wyj\u015b\u0107 ze schemat\u00f3w, \u017ceby dokona\u0107 zmiany w \u017cyciu, \u017ceby do\u015bwiadczy\u0107 siebie, pozna\u0107 prawd\u0119 o sobie. \u017beby spotka\u0107 Boga.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Modlitwa za przybitych i bezsilnych<\/p>\n<p>Panie, za tych, kt\u00f3rzy ju\u017c nie potrafi\u0105 wsta\u0107 \u2013 m\u00f3dlmy si\u0119. Za tych, kt\u00f3rzy utkn\u0119li w miejscu, w kt\u00f3rym mieli by\u0107 tylko na chwil\u0119. Za tych, kt\u00f3rzy kochali zbyt mocno i zostali z ranami, kt\u00f3rych nie wida\u0107. Za tych, kt\u00f3rych d\u0142onie s\u0105 przybite do obowi\u0105zk\u00f3w, do l\u0119ku, do przesz\u0142o\u015bci. Za tych, kt\u00f3rzy nie widz\u0105 jutra i my\u015bl\u0105, \u017ce B\u00f3g zapomnia\u0142 ich imi\u0119. Panie, naucz nas by\u0107 przy nich \u2013 nie s\u0142owem, lecz obecno\u015bci\u0105. Naucz nas nie naprawia\u0107 ich b\u00f3lu, ale trwa\u0107 z nimi w ciemno\u015bci, a\u017c wzejdzie \u015bwiat\u0142o. Bo Ty, Panie, wiesz najlepiej, jak to jest by\u0107 przybitym i nie m\u00f3c nic zrobi\u0107 \u2013 opr\u00f3cz kochania. Amen.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>A\u017c si\u0119 prosi, by ukl\u0119kn\u0105\u0107. Tym razem sam wymy\u015bl, jak to zrobi\u0107 i na jak d\u0142ugo.<\/p>\n<p><strong>&nbsp;<\/strong><\/p>\n<p><strong>Stacja XII \u2013 Pan Jezus umiera na krzy\u017cu <\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Bo\u017ce m\u00f3j, czemu\u015b mnie opu\u015bci\u0142?<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Krok dwunasty w drodze do Boga: Poemat nocy ciemnej.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Tajemnica nocy ciemnej<\/p>\n<p>Dwie osoby si\u0119 kochaj\u0105. S\u0105 blisko, a potem jedna znika. I zostaje cisza. T\u0119sknota. Tak w\u0142a\u015bnie wygl\u0105da noc ciemna \u2013 B\u00f3g znika, \u017ceby cz\u0142owiek m\u00f3g\u0142 Go naprawd\u0119 odnale\u017a\u0107. Rozkochany w Bogu cz\u0142owiek nagle do\u015bwiadcza Jego braku. Tak jest w ka\u017cdej relacji. Roz\u0142\u0105ka uczy, czym naprawd\u0119 jest mi\u0142o\u015b\u0107. EDK te\u017c jest noc\u0105 ciemn\u0105. Idziesz, boli, masz przemokni\u0119te buty, jeste\u015b zm\u0119czony. Zastanawiasz si\u0119 po co. Czujesz, jakby B\u00f3g milcza\u0142. A On w\u0142a\u015bnie wtedy m\u00f3wi najwi\u0119cej. M\u00f3wi cisz\u0105. M\u00f3wi ciemno\u015bci\u0105. Niebo to nie koniec drogi. To dopiero pocz\u0105tek wieczno\u015bci w Bogu. Nie ma kropki po Bogu. Ale cz\u0142owiek czasem pr\u00f3buje j\u0105 postawi\u0107. Na szcz\u0119\u015bcie On pisze dalej. \u017bycie to linia, kt\u00f3r\u0105 B\u00f3g rysuje dalej, kiedy my ju\u017c przestajemy pisa\u0107. Gdy cz\u0142owiek wypuszcza z siebie ostatni oddech, B\u00f3g go wdycha. Kiedy ko\u0144czy si\u0119 noc, cz\u0142owiek ju\u017c nie jest taki sam. Bo przesta\u0142 szuka\u0107 ko\u0144c\u00f3w, a zacz\u0105\u0142 widzie\u0107 pocz\u0105tki. Ka\u017cde zako\u0144czenie to tylko zdanie urwane w po\u0142owie. B\u00f3g dopisze reszt\u0119.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Szept serca<\/p>\n<p>Chc\u0119 by\u0107 cz\u0142owiekiem \u015bwitu, kt\u00f3ry rodzi si\u0119 z nocy. Noc to moment, kiedy B\u00f3g oddycha najciszej. W ciemno\u015bci nie wida\u0107, kto jest bogaty, a kto biedny. Wszyscy maj\u0105 tylko swoje kroki. Noc nie oszukuje. Je\u015bli boisz si\u0119 siebie \u2013 poka\u017ce ci ciebie. Je\u015bli szukasz Boga \u2013 us\u0142yszysz Go w milczeniu. Ciemno\u015b\u0107 nie jest przeciwie\u0144stwem \u015bwiat\u0142a. Ciemno\u015b\u0107 to miejsce, gdzie \u015bwiat\u0142o si\u0119 rodzi.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>S\u0142ownik nocy<\/p>\n<p>Cisza \u2013 kiedy \u015bwiat ko\u0144czy zdania, a B\u00f3g zaczyna szepta\u0107. Gwiazdy \u2013 dziury w ciemno\u015bci, przez kt\u00f3re wida\u0107 niebo. Cie\u0144 \u2013 dow\u00f3d, \u017ce \u015bwiat\u0142o istnieje. Droga \u2013 linia mi\u0119dzy strachem a nadziej\u0105. Noc \u2013 najuczciwsze lustro.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Przypowie\u015b\u0107 o nocy<\/p>\n<p>Pewien cz\u0142owiek ba\u0142 si\u0119 ciemno\u015bci. Ca\u0142e \u017cycie zapala\u0142 \u015bwiat\u0142o, gdziekolwiek by\u0142. A\u017c pewnej nocy zabrak\u0142o pr\u0105du. Usiad\u0142, zawin\u0105\u0142 si\u0119 w koc i p\u0142aka\u0142. I wtedy po raz pierwszy zobaczy\u0142 gwiazdy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Cisza po wszystkim<\/p>\n<p>Nie po to, \u017ceby si\u0119 ba\u0107. Po to, \u017ceby wreszcie us\u0142ysze\u0107. Po drugiej stronie ciszy nie ma s\u0142\u00f3w, tylko obecno\u015b\u0107. I wszystko, co w tobie gas\u0142o, zaczyna \u015bwieci\u0107 nowym \u015bwiat\u0142em.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Modlitwa o moj\u0105 ma\u0142\u0105 \u015bmier\u0107<\/p>\n<p>Bo\u017ce, ucz mnie umiera\u0107 po kawa\u0142ku. Codziennie troch\u0119 dla pychy, troch\u0119 dla z\u0142o\u015bci, troch\u0119 dla strachu. Nie pozw\u00f3l, \u017cebym umar\u0142 dopiero wtedy, gdy b\u0119dzie za p\u00f3\u017ano, \u017ceby si\u0119 narodzi\u0107. Daj mi umrze\u0107 w tym, co we mnie fa\u0142szywe. A w tym, co prawdziwe, pozw\u00f3l \u017cy\u0107. Po wszystkim nie ma nic. Tylko cisza. I w tej ciszy \u2013 obecno\u015b\u0107. Amen.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>Po\u0142\u00f3\u017c si\u0119 krzy\u017cem na ziemi. Je\u015bli jest mokro, wyci\u0105gnij peleryn\u0119, lub kurtk\u0119. Nie chodzi o to, aby\u015b by\u0142 bardzo brudny, ale o to, aby\u015b do\u015bwiadczy\u0142 ca\u0142ym sob\u0105 ziemi. Jak \u015bw. Franciszek, kt\u00f3ry cz\u0119sto le\u017ca\u0142 krzy\u017cem na ziemi. A gdy umiera\u0142, kaza\u0142 si\u0119 nagim po\u0142o\u017cy\u0107 na ziemi, aby przed \u015bmierci\u0105 nie mie\u0107 nic swojego. I tak umar\u0142. A zaraz potem obwo\u0142ali go \u015bwi\u0119tym.<\/p>\n<p><strong>&nbsp;<\/strong><\/p>\n<p><strong>Stacja XIII \u2013 Pan Jezus zdj\u0119ty z krzy\u017ca <\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Umi\u0142owany, dzisiaj mnie zdj\u0119li z krzy\u017ca.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Krok trzynasty w drodze do Boga: Id\u017a, a\u017c zapomnisz, kim by\u0142e\u015b.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>List Jezusa, kt\u00f3rego nie zd\u0105\u017cy\u0142 wys\u0142a\u0107 Umi\u0142owany, dzisiaj mnie zdj\u0119li z krzy\u017ca. Ale chc\u0119, \u017ceby\u015b wiedzia\u0142: to nie koniec. Id\u017a, nawet je\u015bli nie wiesz po co. Dusza wie. Id\u017a, a\u017c zapomnisz, kim by\u0142e\u015b. Bo wtedy spotkasz siebie prawdziwego. Pos\u0142uchaj, jak twoja dusza m\u00f3wi: Ej, w twoim \u017cyciu musi chodzi\u0107 o co\u015b wi\u0119cej. Zostaw \u015bwiat, kt\u00f3ry znasz. Odkryj siebie, kt\u00f3rego jeszcze nie spotka\u0142e\u015b. \u017bycie nie pyta, czy jeste\u015b gotowy. A ty nie wiesz, kim jeste\u015b, dop\u00f3ki nim si\u0119 nie staniesz. Pami\u0119taj, twoje serce b\u0119dzie niespokojne, dop\u00f3ki nie spocznie w Bogu.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Mo\u017ce<\/p>\n<p>Mo\u017ce to, co w tobie umar\u0142o, wcale nie by\u0142o ko\u0144cem. Mo\u017ce musia\u0142o umrze\u0107 to, co by\u0142o tylko rol\u0105, przyzwyczajeniem, strachem. Mo\u017ce w\u0142a\u015bnie w tym momencie B\u00f3g dotyka ci\u0119 najmocniej. Nie wtedy, gdy czujesz, \u017ce Go s\u0142yszysz, ale wtedy, gdy ju\u017c nie masz si\u0142y m\u00f3wi\u0107. Mo\u017ce to, co boli, nie jest kar\u0105. Mo\u017ce to zaproszenie, \u017ceby\u015b przesta\u0142 \u017cy\u0107 na powierzchni. Bo dopiero w b\u00f3lu co\u015b w tobie przestaje udawa\u0107. Mo\u017ce B\u00f3g nie zabra\u0142 ci spokoju, tylko plan. Bo chcia\u0142 ci pokaza\u0107, \u017ce \u017cycie nie jest o kontrolowaniu, ale o zaufaniu. Mo\u017ce w\u0142a\u015bnie w tej beznadziei dojrzewa nadzieja. Nie ta lekka, z obrazk\u00f3w. Ale ta, kt\u00f3ra ma blizny i kt\u00f3ra ju\u017c wie, ile kosztuje \u017cycie. Mo\u017ce ta noc nie jest po to, \u017ceby doj\u015b\u0107 do celu. Bo nie zawsze trzeba dotrze\u0107 \u2013 czasem wystarczy zrozumie\u0107. Mo\u017ce wszystko musia\u0142o si\u0119 rozpa\u015b\u0107. Bo tylko w\u015br\u00f3d ruin mo\u017cna zobaczy\u0107, co naprawd\u0119 by\u0142o twoim domem. Mo\u017ce to nie B\u00f3g milczy. Mo\u017ce po prostu pierwszy raz w \u017cyciu jest tak blisko, \u017ce nie potrzebuje m\u00f3wi\u0107 nic wi\u0119cej.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Niespokojne jest nasze serce, dop\u00f3ki nie spocznie w Bogu. Mo\u017ce B\u00f3g czeka w\u0142a\u015bnie tam, gdzie ju\u017c dawno przesta\u0142e\u015b Go szuka\u0107. To nie grzech, \u017ce si\u0119 boisz. Grzechem by\u0142oby nie spr\u00f3bowa\u0107. Mo\u017cesz nie wiedzie\u0107. Mo\u017cesz si\u0119 waha\u0107. Mo\u017cesz p\u0142aka\u0107. Nie musisz rozumie\u0107. Mo\u017cesz pozwoli\u0107, by B\u00f3g ci\u0119 znalaz\u0142 \u2013 nawet je\u015bli sam nie wiesz, gdzie jeste\u015b. Mo\u017ce w\u0142a\u015bnie ta noc jest twoim zmartwychwstaniem.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Droga<\/p>\n<p>Beznadzieja. Przysz\u0142o\u015b\u0107 si\u0119 sko\u0144czy\u0142a, zanim si\u0119 zacz\u0119\u0142a. Odwaga nie krzyczy. Odwaga idzie dalej, gdy reszta zawraca. Bo po ka\u017cdej nocy przychodzi chwila, kiedy wiatr pachnie nadziej\u0105. I wtedy wiesz: to nie koniec. To dopiero pocz\u0105tek.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Modlitwa cz\u0142owieka, kt\u00f3ry t\u0119skni<\/p>\n<p>T\u0119skni\u0119 za Tob\u0105, Bo\u017ce, cho\u0107 nie wiem, dok\u0105d odszed\u0142e\u015b. Zostawi\u0142e\u015b we mnie pustk\u0119, kt\u00f3ra boli jak rana \u2013 i leczy jak rana, bo ka\u017ce mi szuka\u0107 Ciebie. D\u0142ugo my\u015bla\u0142em, \u017ce mnie opu\u015bci\u0142e\u015b. Dzi\u0119kuj\u0119, \u017ce noc nie trwa wiecznie. Amen.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>Ju\u017c lepiej milcz. Zacznij podsumowywa\u0107 to, co si\u0119 w Tobie sta\u0142o w drodze. Id\u017a, tak, id\u017a, a\u017c zapomnisz, kim by\u0142e\u015b.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>Stacja XIV \u2013 Cia\u0142o Jezusa z\u0142o\u017cone do grobu <\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Jakby \u015bwiat wstrzyma\u0142 oddech, \u017ceby nie przeszkadza\u0107 Bogu w Jego robocie.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Krok czternasty w drodze do Boga: Je\u015bli doszed\u0142e\u015b a\u017c tutaj, to pora zmartwychwsta\u0107.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Reporta\u017c z poranka zmartwychwstania<\/p>\n<p>M\u00f3wi\u0105, \u017ce gr\u00f3b by\u0142 pusty. Ale nikt nie powiedzia\u0142, \u017ce pustka te\u017c potrafi by\u0107 pe\u0142na. W tej pustce s\u0142ycha\u0107 by\u0142o Jego imi\u0119.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Instrukcja zmartwychwstania<\/p>\n<p>Krok pierwszy: od\u0142\u00f3\u017c stare imi\u0119. Krok drugi: nie b\u00f3j si\u0119 ciemno\u015bci. Krok trzeci: otw\u00f3rz oczy w ciszy. Krok czwarty: oddychaj Bogiem. Krok pi\u0105ty: id\u017a dalej. Nie wracaj do dawnego siebie. Bo On ju\u017c czeka \u2013 nie na ko\u0144cu, ale w ka\u017cdym twoim kroku.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Po drugiej stronie ciszy Cz\u0142owiek: Panie, cisza jest tak g\u0119sta, \u017ce nie wiem, czy \u017cyj\u0119. B\u00f3g: Nie musisz wiedzie\u0107. Wystarczy, \u017ce jeste\u015b. Cz\u0142owiek: Wi\u0119c to ju\u017c? B\u00f3g: To dopiero pocz\u0105tek.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Dziennik po \u015bmierci \u2013 intymny zapis z nocy Dzie\u0144 1: My\u015bla\u0142em, \u017ce umr\u0119. Dzie\u0144 2: Umar\u0142em. Dzie\u0144 3: Nie wiem, kim jestem, ale czuj\u0119, \u017ce \u017cyj\u0119.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Epitafium dla starego ja \u2013 modlitwa po\u017cegnania<\/p>\n<p>Tu le\u017cy cz\u0142owiek, kt\u00f3ry chcia\u0142 mie\u0107 racj\u0119. Kt\u00f3ry ba\u0142 si\u0119 marzy\u0107. Kt\u00f3ry \u017cy\u0142 na niby. Niech odpoczywa w pokoju. Bo ja \u2013 wreszcie \u2013 zaczynam \u017cy\u0107. Nie szed\u0142em, by sko\u0144czy\u0107. Szed\u0142em, aby zacz\u0105\u0107. Amen.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Przypowie\u015bci<\/p>\n<p>Pierwsza \u2013 Czego tu szukasz? \u2013 Ko\u0144ca \u2013 odpowiedzia\u0142. \u2013 Chcia\u0142em wiedzie\u0107, po co to wszystko. Prorok pokiwa\u0142 g\u0142ow\u0105. \u2013 Dobrze trafi\u0142e\u015b. Tu wszystko si\u0119 ko\u0144czy. I w\u0142a\u015bnie dlatego tu wszystko si\u0119 zaczyna.<\/p>\n<p>Druga Cz\u0142owiek si\u0119 rozejrza\u0142. Niebo by\u0142o szare. Ziemia twarda. Gr\u00f3b otwarty. \u2013 Ale przecie\u017c tu si\u0119 umiera \u2013 powiedzia\u0142. \u2013 Tak \u2013 przytakn\u0105\u0142 prorok. \u2013 Ale nie po to, \u017ceby znikn\u0105\u0107. \u2013 Po co wi\u0119c? \u2013 \u017beby\u015b wreszcie przesta\u0142 udawa\u0107, \u017ce \u017cyjesz.<\/p>\n<p>Trzecia Prorok podni\u00f3s\u0142 gar\u015b\u0107 ziemi i przesypa\u0142 j\u0105 przez palce. \u2013 To jest twoje \u201ewczoraj\u201d. Z ka\u017cdej grudki wyrasta\u0142o co\u015b ma\u0142ego, zielonego, ledwie widocznego. \u2013 A to? \u2013 zapyta\u0142. \u2013 To twoje \u201ejutro\u201d. \u2013 Prorok si\u0119 u\u015bmiechn\u0105\u0142. \u2013 Umieranie jest tylko sposobem, w jaki B\u00f3g robi miejsce dla nowego \u017cycia.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Modlitwa Dzi\u0119kczynienia i Zmiany<\/p>\n<p>Dzi\u0119kuj\u0119 Ci, Panie, za t\u0119 noc, kt\u00f3ra nauczy\u0142a mnie \u017cy\u0107. Za ka\u017cdy krok, kt\u00f3ry bola\u0142, za ciemno\u015b\u0107, w kt\u00f3rej uczy\u0142em si\u0119 ufa\u0107. Dzi\u0119kuj\u0119 Ci za chwil\u0119, w kt\u00f3rej chcia\u0142em zawr\u00f3ci\u0107, a Ty milcza\u0142e\u015b \u2013 \u017cebym m\u00f3g\u0142 sam zdecydowa\u0107, \u017ce p\u00f3jd\u0119 dalej. Dzi\u0119kuj\u0119 za ludzi, kt\u00f3rych mija\u0142em, cho\u0107 ich nie zna\u0142em. Za tych, co szli obok \u2013 milcz\u0105cy, a jednak bliscy. Dzi\u0119kuj\u0119 za ciemno\u015b\u0107, bo w niej nauczy\u0142em si\u0119 ufa\u0107. Za milczenie, bo w nim us\u0142ysza\u0142em, \u017ce nie jestem sam. Dzi\u0119kuj\u0119 Ci za to, \u017ce pozwoli\u0142e\u015b mi doj\u015b\u0107 \u2013 nie po to, by odpocz\u0105\u0107, ale by narodzi\u0107 si\u0119 na nowo. A teraz prosz\u0119 Ci\u0119, Panie: nie pozw\u00f3l, \u017cebym wr\u00f3ci\u0142 taki sam. Niech to, co we mnie umar\u0142o, zostanie w grobie. A to, co si\u0119 we mnie narodzi\u0142o, niech \u017cyje \u2013 w Tobie, i w ka\u017cdym moim kroku. Amen.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Postanowienie<\/p>\n<p>Podzi\u0119kuj komu\u015b przez podanie r\u0119ki. Mo\u017ce to by\u0107 kto\u015b z uczestnik\u00f3w EDK, albo kto\u015b inny. Podzi\u0119kowania zwykle robi\u0105 dobre wra\u017cenie. Utrwal to w sobie.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ju\u017c za moment wyruszamy w nasz\u0105 Ekstremaln\u0105 Drog\u0119 Krzy\u017cow\u0105! Jest nas ponad 250 os\u00f3b! Przypominamy &#8211; rozpocz\u0119cie (27.03.2026) Msz\u0105 \u015awi\u0119t\u0105 w ko\u015bciele parafialnym w Pruchniku o godz. 18.00, po niej instrukcja i wsp\u00f3lny wst\u0119p do modlitwy w drodze. Idziemy samotnie lub w ma\u0142ych grupach &#8211; ka\u017cdy na swoj\u0105 odpowiedzialno\u015b\u0107. Przypominamy co wzi\u0105\u0107 ze sob\u0105, w skr\u00f3cie: intencje odpowiednie ubranie (noc, wilgo\u0107) sprawdzone buty jedzenie: co\u015b&hellip;<a href=\"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/2026\/03\/25\/edk-w-pruchniku-rozwazania-i-potrzebne-informacje\/\" class=\"more-link\">Continue reading <span class=\"screen-reader-text\">EDK w Pruchniku &#8211; rozwa\u017cania i potrzebne informacje<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":12,"featured_media":16300,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":""},"categories":[26,12],"tags":[],"class_list":["post-16299","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-aktualnosci","category-ogloszenia"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16299","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/12"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16299"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16299\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16303,"href":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16299\/revisions\/16303"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/16300"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16299"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16299"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/pruchnik.przemyska.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16299"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}